Co jeszcze można dodać - na pewno Niemcy mają świetne perspektywy i mogą pociągnąć jeszcze to widowisko co najmniej do Euro'2016 - tak jak zrobili to Francuzi po 1998 r. i Hiszpanie po 2010 r (no Hiszpanie ciągnęli już w zasadzie od 2008 r.
Argentyna nie wygrała, choć miała swoje szanse. Messi nie jest jednak (w reprezentacji) Maradoną i chyba już nim nie będzie. Oczywiście, może zagrać jeszcze nawet na dwóch mundialach, więc nie można go do końca skreślać, jednak to teraz jest (był?) na szczycie i to była może jego życiowa szansa na triumf. Dostał "na pocieszenie" złotą piłkę, choć jest to raczej słabe pocieszenie, po drugie - wybór raczej kontrowersyjny. Argentyńska linia ataku, tak wychwalana przed mundialem, zawiodła kompletnie. Dużo lepiej spisała się o dziwo przeciętna obrona (z prawie 34-letnim Demichelisem!), ale to jednak nie wystarczyło. I dobrze - dzięki zwycięstwu Niemców, wygrała wczoraj piłka nożna


