Źle to ująłem - powinienem napisać jedynego klasycznego napastnika, bo reszta tych, których wymieniłeś, napastnikami nie są (grają na skrzydle lub w ofensywnej pomocy). Ale to w sumie nieistotne.Carbon pisze:Nie wiem jak można mówić, że Niemcy nie mieli napastnika z prawdziwego zdarzenia, biorąc pod uwagę Gotze, Mullera, Klosego czy Schürrle, nawet Podolski na boisko z raz wybiegł czy dwa.Michał M pisze:z praktycznie jedynym napastnikiem z prawdziwego zdarzenia (choć jak pokazały mistrzostwa i Mueller i Goetze na tej pozycji są jednak mocni).
Dla Niemców decydujące były klęski na mundialu w 98 r. i potem na euro'2000, gdzie mieli chyba jedną z najsłabszych reprezentacji w swojej historii. Wtedy rzeczywiście zaczęli reformy.Carbon pisze: Fundamenty Niemcy podłożyli jednak ok. 10 lat temu.


