No tak, wprost rewelacja. Zważywszy, że graliśmy praktycznie połową kadry, gracze, którzy zagrali w końcowej fazie mundialu, trenowali do tej pory ze 2 razy, a na dodatek w 30 min. straciliśmy najważniejszą postać defensywy (i to niestety na dłużej). Jak podajesz przykład Kircha, to nie zapomnij, że u nas grał 17-letni Gianluca Gaudino, który do tej pory najwyżej grywał na szczeblu juniorów do lat 19. Przykłady Kehla i Gintera są tu raczej chybione, chyba, że uważasz ich za słabych zawodników.Aker pisze: wielki Bayern rozbity w pył![]()
Rozumiem jednak oczywiście radość Dortmundu i te skoki jak najwyżej Kloppa - w końcu gdzieś trzeba rozładować frustrację po kolejnym sezonie, w którym Borussia pozostała pobita przez Bayern.
Indywidualne mówisz? Ja tam widziałem Lewego osamotnionego w walce przeciwko 2 lub 3 piłkarzom Dortmundu. Owszem Sokratis wygrał wczoraj wiele pojedynków, ale nie był w tym zupełnie osamotniony, w przeciwieństwie do Roberta. Co akurat jest naszą winą.Aker pisze:Dla mnie MOTM zdecydowanie Sokratis, Grek krył Lewego, którego uważamy za top 3 świata jeśli chodzi o nominalnych napastników i Robert przy nim nic nie pograł, dawno nie widziałem, żeby ktoś zostal tak totalnie wyłączony z gry poprzez krycie indywidualne.
Powodzenia, w zeszłym roku też w końcu wygraliście superpuchar, a jak było na koniec, każdy wie.Aker pisze:moim zdaniem śmiało możemy celować w mistrzostwo.
Chociaż z pewnością ten rok nie będzie należał do łatwych dla Bayernu, głównie z uwagi na bardzo krótki okres przygotowawczy dla trzonu zespołu, jak również niezwykłą ostatnio podatność na kontuzje naszych czołowych zawodników. Także przynajmniej w 1 rundzie rywalizacja będzie zacięta i najważniejsze dla Bayernu to nie stracić dystansu na początku rundy jesiennej.
Wczorajszy mecz oczywiście rozczarował (niezależnie od osłabienia składu i "wakacyjnej" formy kilku istotnych dla nas zawodników), przez pierwsze 20-25 min. ładnie prowadziliśmy grę i kontrolowaliśmy przebieg spotkania, a później nagle to się posypało. Z pewnością niezbyt szczęśliwym pomysłem był wyjazd do USA, ale nie mnie to oceniać, w końcu jak wiadomo, marketing ma czasem ważną pozycję. W każdym razie nie przywiązywałbym się aż tak mocno do wczorajszego spotkania i nie wyciągał z niego przedwczesnych wniosków. Dla nas ważniejsza niż porażka w tym całym superpucharze jest strata Martineza i mam nadzieję, że włodarze odpowiednio na nią zareagują.
Ciekawe, kiedy DFB zniesie ten przepis, że mecz pomiędzy zdobywcą pucharu lub wicemistrzem (jeśli mistrz ma też puchar) a mistrzem Niemiec odbywa się na boisku tego pierwszego. Ileż można rozgrywać tych spotkań w Dortmundzie
Jeszcze na koniec - mała ciekawostka, po 2 remisach i wygranej Bayernu w 1/4 Pucharu Niemiec w sezonie 2012-2013, każde kolejne spotkanie kończy się na przemian zwycięstwem Bayernu albo Borussii:
finał LM - 2:1 dla Bayernu
superpuchar Niemiec - 4:2 dla BVB
liga 1 runda - 3:0 dla Bayernu
liga 2 runda - 3:0 dla BVB
finał Pucharu Niemiec - 2:0 dla Bayernu
superpuchar Niemiec - 2:0 dla BVB


