Presidente Bush

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post autor: bellus » 21 lip 2005, 23:43

Jaki widzę w tym sens .
Moje założenia są takie .
1. Walutą jaką płaci się za ropę jest dolar.
2. 75% amerykańskiej ropy pochodzi z krajów bliskiego wschodu .
3. Nadchodzi kryzys na tym rynku .
4. Cała Europa i Japonia przez brak tego ważnego surowca traci na rozwoju , wzrasta bezrobocie , ogólna panika na rynku .
5. Arabia Saudyjska jako najważniejszy dostawca ropy na rynku amerykańskim postawi sobie jako priorytet zaspokoić USA
6 . Amerykanie powinni być w poważnych tarapatach jako największy importer , ale tak nie jest - druga alternatywa obok Arabii Irak .
7. Kto najwięcej zyskuje na kryzysie USA , a kto traci kraje najlepiej rozwijające się czyli ostatnio Chiny i Indie oraz Europa .

Dolar powinien być w kryzysie , początkowo dużo by stracił , ale później by się nieźle odbił , a waluty europejskie trwały by w letargu ( może Funt by się trzymał , własna ropa ).
Jest to czarny scenariusz dla Europy , ale bardzo realny .
Przyjmę sposób punktowy chodz nie jest on do końca najlepszy.

1. Nawet zakładając, że wszystkie kontrakty na ropę naftową opiewają na dolary (co jest mocno ryzykowne patrząc na import ropy do Francji czy Włoch z Algierii czy Libii, ale niech będzie) to i tak twoje rozumowanie wydaje mi się posiada pewne luki. Nawet jak kontrakt jest tak skonstruowany jak w/w założeniu to i tak defakto kraj płaci swoją walutą. Na tej zasadzie do Brukseli zapłaciliśmy mniej i potem trzeba było oddawac bo traktat akcesyjny i budżet UE przewiduje procent PKB. To stosunek dolara i waluty danego kraju by się liczył. A nie sama pozycja dolara. Być może nie zrozumiałem i odnośi się to tylko do USA. Jednak wtedy pojawia się kwesita takich programów jak żywnośc za ropę. Często stosowany jest przy rozliczeniach barter, czy to konkretnych towarów czy też technologii.

2. Śmiem wątpić w podane przez Ciebie 75 % mógłbyś podać wiarygodne żródło co do tych danych. USA jest największym importerem ropy chodz Chiną gonią, to 75% to jest ogromna i niewiarygodna w moim przekonaniu liczba. Wystarczy sobie uświadomić to jakie USA ma możliwości eksploatacji swoich własnych złóż, do tego dochodzą kraje takie jak Meksyk, Brazylia, Wenezuela, etc. a wg Ciebie to 75% ropy jaka przechodzi przez największy na świecie rynek pochodzi z KAS.
Ja jak niewierny Tomasz nie wierze póki nie zobaczę.

3. Kolejne bajki wymyślane przez koncerny zajmujące się alternatywnymi źródłami energii i znudzonych przykuwaniem się do drzew ekologów. Bzdura totalna. Jakie sa Twoje przesłanki, że przychodzi kryzys?

4. Czarne wizje, te akurat realne. Tylko co do tego kryzysu to całkowicie sięnie zgadzam, że nastąpi. Ropy mamy tyle na świecie, że "filozofą się nie śniło". Parafrazował bym to tyle że nie śniło się to geologom i pseudonaukowcą w latach 70/80, wg nich to już od kilu tal nie powinno być ropy nigdzie. A to płynie i płynie "czarne złoto".
Kryzys w UE wynika ze zbyt duzego socjalu i tyle. Taka Francja jest wbrew pozorom mocno przygotowana i uniezleżniona od ropy. Energia atomowa w tym kraju jest wyjątkowo powszechna.

5. KAS (pozwolisz, że będę kożystał z tego nazewnictwa) może sobie stawiac priorytety jednak należy do OPEC...
A komu jak komu , Saudowie nie mają zbyt wielkiego interesu w zwiększaniu wydobycia. Jak czegoś jest dużo to cena spada, a każdy chce zarobić.

6. Nie ma czegoś takiego jak druga alternatywa. - takie moje zboczenie, reaguje alergicznie na ten błąd jezykowo - logiczny.
Jest albo druga opcja albo alternatywa. Tak na przyszłość.

Przy globalnym kryzysie (zakładając, że by był) to USA ma trochę zadaleko do wymienionych przez Ciebie źródeł ropy. Tankowce nie były by w stanie przetransportowac dostatecznej ilosci dla przemyslu USA.

7. Tego przyznam nie rozumiem. Mógłbyś to tak troche bardziej opisać. Więcej niż jednym zdaniem.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”