Fajnie było, ale chyba już za długo pykaliśmy razem i z sezonu na sezon było coraz słabiej, chyba ostatni sezon był i tak przedłużeniem wymierającej drużyny, mimo wszystko dzięki wszystkim za grę! Mattowi za to, że wytrzymał tyle lat na ławce, Piotrkowi za błyskotliwe teksty, Diamentowi za upór w pozostawaniu nieśmiesznym, MVB za sporadyczną obecność ale jednak i pomimo tego że żona udziela mu godzinę internetu na tydzień to często wykorzystywał ją na IFQ własnie (!!!), Kamilowi za "parówy do góry i jedziemy w dupę frajerów", emdzejowi za wiedzę o polskiej lidze, która nie raz ratowała nam skórę i pozostałej reszcie za to że mieli chęci na zabawę.
Pawłowi i Sergkowi nie dziękuję, bo to parówy i wypieły się na klub w potrzebie. I specjalnie dla nich kawałek:



