Był jeszcze Majewski, który akurat rozpoznawalny jest. Oczywiście, że to jest konkurs popularności ale mimo wszystko dziwi mnie jak 4 miejsce w generalce i wygranie jednych zawodów w F1 pozwoliło wygrać tytuł sportowca roku 40 milionowego kraju.
Ubek jak dla mnie ludzie podzielili się na tych, którzy zrobili z Kubicę wielką gwiazdę, czego dowodem jest ta nagroda, o której wpsomniałem i tych, którzy cały czas go krytykują w stylu: "i tak wypadnie", " i tak jest [ch**]", itd. Brakuje mi opcji pośredniej na jaką IMO Robert zasługuje bo w tym co robi jest naprawdę bardzo dobry, w F1 w końcu radził sobie dobrze, momentami bardzo dobrze, wygrał WRC2, teraz się przebija w WRC ale robienie z niego topowego sportowca Polski i stawianie przed mistrzami olimpijskimi czy świata w dysycplinach zależnych w większej mierze od czynnika ludzkiego i wytrenowania niż rajdy/wyścigi to jednak przegięcie.



