Wiesz.. jeśli o rękę chodzi, to niektórzy twierdzą, że dzięki temu ma lepiej podrasowane autoMorrow pisze: już sam fakt, że mając nie w pełni sprawną rękę rywalizuje o MŚ w WRC jest godny podziwu.
Bez wątpienia Robert swoją popularność w kraju zawdzięcza F1, bo gdyby nie starty w formule, to raczej do tej pory niewiele osób by o nim słyszało. Rajdy nie są powszechnie dostępne w tv. Większość relacji odbywa się w dzięki anglojęzycznym stacjom radiowym, czasem Eurosport coś wciśnie, ale to bardzo rzadko. Zazwyczaj więc pozostają tylko relacje tekstowe, bądź od osób będących gdzieś tam na odcinkach.Morrow pisze:Wiadomo tu dochodzi popularność dyscyplin sportowych ale jakoś nie wyobrażam sobie takiego gloryfikowania np. narciarza alpejskiego za to, że był 4 w generalce i wygrał jedne zawody. W skrócie, dla mnie doceniać i uznawać Kubicę za znakomitego w swojej dziedzinie - jak najbardziej, przeceniać jego osiągnięcia, a przecenianiem jest dla mnie robienie z 4 miejsc sukcesów na miarę sportowca roku bądź kandydata na niego - już nie.
Nic więc dziwnego, że teraz pojawiają się glupie śmiechy, chichy i pytania "gdzie jest Kubica?".
Rajdy samochodowe, to niewdzięczny sport, bo jak popełnisz błąd, to siedzisz w rowie lub przytulasz drzewo i dalej nie pojedziesz. To nie jazda na rowerze, że gdy się wywalisz, wstajesz, zmieniasz koło i gnasz dalej. Każdy, najmniejszy błąd ma ogromne znaczenie. Dlatego uważam, że trzeba być dumnym z Roberta, że gdzieś tam przebija się w tej czołówce WRC, że goni tych bardziej doświadczonych kolegów, którzy tak samo jak on, też popełniają błędy i rozwalają samochody. Z tym, że wiadomo, iż Robert robi to z większą częstotliwością
ed.
http://sport.tvp.pl/17136495/holowczyc- ... zwyciestwa



