I tu jest ciężko jednoznacznie stwierdzić. Ekipa A nie ma sobie nic do zarzucenia, jeżeli karne dostała prawidłowe, bo w sumie czego np. ma być karana za błędy sędziów w innym meczu. Natomiast ekipy B,C czy D mogą się czuć pokrzywdzone, bo nie dostały to co się im należy.Poza tym jest inna kwestia.
Przypuśćmy sobie, że jest drużyna A. W meczach było 25 sytuacji na karny z których sędzia się wybroni. podyktował jedenastkę 20 razy.
Jest sobie drużyna B, C oraz D. W meczach tych ekip było po 25 sytuacji na karny, z których sędzia spokojnie by się wybronił. Sędzia dla tych ekip wskaże na wapno odpowiednio 10, 8 i 9 razy.
Teraz pytanie. Czy kibic drużyny A pisząc: 'przecież nie ma praktycznie żadnego błędu, wszystkie karne można było podyktować a nawet kilka innych. To dowód na to, że jesteśmy traktowani jak każda inna ekipa, nie ma żadnego faworyzowania' będzie miał rację czy nie?
(oczywiście póki co piszę czysto teoretycznie, wiem, że Milan 20 karnych nie miał. To tylko wstęp do ewentualnej dyskusji)
Warto dodać, że w twoim przypadku mamy przykład gdy sędzia wykonuje dobrą pracę a w innym meczu złą. Pytanie jest takie - czy można uznać za sędzia faworyzuje drużynę, nie popełniając żadnego błędu na jej korzyść? No bo karne się należały to jej dał. Proste i logiczne. Inaczej by się sprawa miała gdyby dał ekipie A kilka karnych z dupy. O to wtedy mamy czarno na białym, że w taki czy inny sposób nie jako lepiej ich potraktował.
Dopóki nie wprowadzi się kamer to takich sytuacji będzie mnóstwo.



