Ot, interpretacja. Obie możliwości tak samo poprawne.
Widać, że choć sędzia nie popełnił błędu, to jednak ta ekipa A robiąc to samo zyskała więcej. Nie musi miec to oczywiście nic wspólnego z narzuconym podejściem, broń boże. Tego by jeszcze brakowało żeby sędzia przed meczem oglądał spotkania tych ekip i oceniał jakie decyzje zostały podjęte by później ewentualnie wynagrodzić cos albo uśrednić sezon. Byłby absurd.
Wszak rzucając monetą 20 razy też może Ci spokojnie wypaść orzeł 15 razy i nie ma w tym nic 'niesprawiedliwego'.
Oczywiście wcale nie będę zaskoczony jeśli był ogólny klimat chęci aby Milan awansował do LM. To by było bardzo włoskie podejście do sprawiedliwości czy dbania o odpowiednią sytuację. Nie przeszkadza mi to. Tego typu podejście jest dla mnie integralną częścią folkloru włoskiej piłki.
Nawet jak karne nieprawidłowe to drużynie nie powinno się nic zarzucać. Błąd popełnił sędzia i na tym się powinno kończyć. Drużynę do takiej dyskusji można włączyć dopiero w razie regularnych symulek zawodników w polu karnym.I tu jest ciężko jednoznacznie stwierdzić. Ekipa A nie ma sobie nic do zarzucenia, jeżeli karne dostała prawidłowe, bo w sumie czego np. ma być karana za błędy sędziów w innym meczu.
Gilardino11 - większość tutaj prowadzi sobie spokojną dyskusję o sędziach. Wpadasz Ty, każesz nam nabrać dystansu, rozpoczynając posta od 'ja pierdole'.
Może też trochę dystansu do dyskusji?



