Ja odpowiem na to z perspektywy kibica Bayernu - przez ostatnie 22 lata, czyli w okresie mojego kibicowania, Bayern nie grał piękniejszej i skuteczniejszej piłki niż teraz. Mam tu na myśli całe ostatnie 3 sezony - nie będę tu rozróżniał okresu Heynckesa i Guardioli, szczególnie ze w ostatnim okresie Bayern Pepa naprawdę wyglada swietnie. Także z takiej perspektywy piłka klubowa sie nie posypała, wręcz przeciwnie.
Co do Dortmundu, rozpisywalem sie o tym ostatnio dość mocno w temacie Borussii, wiec nie chce sie zbytnio powtarzać. BVB wroci jeszcze do góry, jednak potrzeba w tym dużej pracy Kloppa (rownież nad swoimi utartymi schematami taktycznymi).
Generalnie problemem w dzisiejszej piłce klubowej jest chyba mocniejsze niż kiedyś parcie na sukcesy. Rownież oczekiwania kibiców sie zwiększyły - przykładowo jak taki Bayern czy Real nie gra pięknie w każdym meczu, najlepiej roznosząc jeszcze przy tym wysoko rywala, to juz każdy doszukuje sie słabszej formy, słabości taktyki trenera itp. Itd. Jakbyśmy zapomnieli, ze piłkarze to tez tylko ludzie i każdy może mieć słabszy dzień w pracy, która wykonuje.
Także nie byłbym takim pesymista


