Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post autor: blackmore » 07 gru 2014, 18:59

Aston Villa - Leicester 2:1

bardzo przyzwoite widowisko okraszone trzema golami. Trzymałem kciuki za Lisy, ale gdyby nie rewelacyjna postawa Kaspera Schmeichela, to zapewne gospodarze wygraliby ten mecz znacznie wyżej (różnicą trzech, może nawet czterech trafień). Zawrotne tempo meczu właściwie od samego początku. Pierwsza połowa głównie pod dyktando gospodarzy (w okolicach 35. minuty posiadanie piłki przez graczy Lamberta wynosiło 71%), ale swoje szanse mieli również przyjezdni, czego efektem był gol na 1:0. Leonardo Ulloa w końcu się przełamał, niemniej jednak i tak gra poniżej oczekiwań, wszak początek sezonu zwiastował, że może to być odkrycie bieżących rozgrywek, a jak na razie dla mnie pozostaje nim Enner Valencia. Zresztą przy golu Argentyńczyka i tak swój udział miał Brad Guzan notując bardzo nieudaną interwencją (za którą zrehabilitował się w drugiej odsłonie rywalizacji efektownie broniąc fantastyczne uderzenie Nugenta).

Czerwona kartka dla Konchesky'ego to duże przegięcie, sam faul był na żółtą kartkę, a późniejsze przepychanki z Huttonem, to wyłącznie zasługa obrońcy The Villans.

Natomiast Schopp jak widać wciąż się nie nauczył współpracować z kolegami, już dawno nie widziałem takiego (kolokwialnie mówiąc) sępa. W żadnej z kontr nie był w stanie podać do lepiej ustawionego partnera, wszystko musiał kończyć indywidualnie, najczęściej stratą futbolówki.

Szkoda tej porażki, bo Leicester znajduje się obecnie na samym dnie tabeli, a przecież mecze z ich udziałem ogląda się znakomicie. Mam nadzieję, że Lisy będą w stanie się utrzymać w Premier League. Patrząc na pozostałe dziewiętnaście drużyn, to Hull, Burnley, QPR, Crystal Palace czy WBA to z pewnością drużyny, które można prześcignąć.

Wróć do „Anglia”