Dokładnie tak, zgadzam sie w 100 %Milka7 pisze:Dzieci są tam albo wystraszone, albo zarozumiałe. Nie ma niczego pośredniego. Wydaje mi się, żę tego typu teleturnieje są bardziej polem popisu dla rodziców niż dzieci. To rodzice wpadają w jakąś "chorobę sukcesu" i zapisują dziecko na 10 róznych zajęć poza lekcyjnych, to na angielski, na karate, na grę na pianino, basen itd, itd. Wypełniają mu szczelnie czas. Tymczasem gdzie jest miejsce na zabawy, na spędzanie czasu z przyjaciółmi ?? Dla mnie te dzieci są biedne i ubogie emocjonalnie.



