A co Sainza obchodziły wyniki Herasa wtedy gdy jeździł w USP.On go ocenia za wyniki od kiedy jeżdzi w jego grupie, a przeciez w moim tekscie chodziło o jazde w Liberty Seguros.Nie mozna powiedziec ze Heras w Libery Seguros jezdzi beznadziejnie gdyz zwycięzył w Vuelcie.revan pisze:Właśnie, że Heras się sprawdzał na TdF. Dopiero od czasu kiedy odszedł do Liberty jedździ beznadziejnie
Problemem zawodników którzy dobrze jeździli w górach jest ze odrazu mowiono o nich jako o potencjalnych rywalach Armstroga w TdF tylko ze musza poprawic jazde na czas.No i poprawiali tylko kosztem jazdy po góre.
Najsłynniejsze przypadki to Mayo, Heras, Sevilla.Stąd apel kometatorów eurosportu aby Rasmussen nie probował poprawic jazdy na czas bo bedzie nastepnym niespełnionym kolarzem.
Moze mnie oświecic o co ci chodzi z tymi pirenejami bo one leża tak samo w Hiszpani i Francji wiec pokonuja je takze podczas Vuelty.A jeżeli chodzi o trudnośc podjazdu mowi ze nie zalezy od nachylenia tylko od tempa w jakim sie go pokonuja.Tempo zależy od zawodnikow jacy sa na wyścigu.Tu zaczyna sie problem Vuelty gdyz tylko Hiszpanie traktuja ten wyścig powaznie.Moze w tym roku poprzez ProTour sie cos zmieni.Chodzi o to ze kazda drużyna należaca do ProTour(najlepsze ekipy)musi pojechac w wyścigu dookoła Hiszpanii.revan pisze:Nozal to raczej czasowiec, który w hiszpańskich górach jeszcze sobie radzi, ale w Alpach czy Pirenejach spuchł by jako jeden z pierwszych.
Pozdro



