Tour De France

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post autor: Babel » 27 lip 2005, 21:35

revan pisze:Właśnie, że Heras się sprawdzał na TdF. Dopiero od czasu kiedy odszedł do Liberty jedździ beznadziejnie
A co Sainza obchodziły wyniki Herasa wtedy gdy jeździł w USP.On go ocenia za wyniki od kiedy jeżdzi w jego grupie, a przeciez w moim tekscie chodziło o jazde w Liberty Seguros.Nie mozna powiedziec ze Heras w Libery Seguros jezdzi beznadziejnie gdyz zwycięzył w Vuelcie.
Problemem zawodników którzy dobrze jeździli w górach jest ze odrazu mowiono o nich jako o potencjalnych rywalach Armstroga w TdF tylko ze musza poprawic jazde na czas.No i poprawiali tylko kosztem jazdy po góre.
Najsłynniejsze przypadki to Mayo, Heras, Sevilla.Stąd apel kometatorów eurosportu aby Rasmussen nie probował poprawic jazdy na czas bo bedzie nastepnym niespełnionym kolarzem.
revan pisze:Nozal to raczej czasowiec, który w hiszpańskich górach jeszcze sobie radzi, ale w Alpach czy Pirenejach spuchł by jako jeden z pierwszych.
Moze mnie oświecic o co ci chodzi z tymi pirenejami bo one leża tak samo w Hiszpani i Francji wiec pokonuja je takze podczas Vuelty.A jeżeli chodzi o trudnośc podjazdu mowi ze nie zalezy od nachylenia tylko od tempa w jakim sie go pokonuja.Tempo zależy od zawodnikow jacy sa na wyścigu.Tu zaczyna sie problem Vuelty gdyz tylko Hiszpanie traktuja ten wyścig powaznie.Moze w tym roku poprzez ProTour sie cos zmieni.Chodzi o to ze kazda drużyna należaca do ProTour(najlepsze ekipy)musi pojechac w wyścigu dookoła Hiszpanii.
Pozdro

Wróć do „Inne sporty”