Może, ale jak dla mnie Karimi to pikuś przy Hashemianie albo wspomnianym Mahdavice. Ba, nawet Daei odegrał większą rolę (może nie tyle w Bayernie, ale już w Hercie jak najbardziej). Właśnie myśląc o Karimim prędzej rozpatrywałbym go w kategoriach jednego z najbardziej niespełnionych irańskich (czy w ogóle azjatyckich) zawodników, bo to, że gość umiejętności miał, to nie podlega dyskusji.
No nic, kończymy, bo odbiegamy od tematu ; )
Jeszcze tylko słówko do Dr.Football1. Ok, lista nagród okazała, ale np. taki Puchar Niemiec z Schalke to wiesz... pominąłbym biorąc pod uwagę "wkład" Irańczyka. ; )



