czwarty os drzucony. Robert zjada śniadanie.
ed.
RK:
"Dla mnie nie jest to niespodzianka. Wiem, że potrafię szybko jeździć, ale wciąż brakuje mi doświadczenia, które w rajdach jest może najważniejsze.
Ostateczny wynik nie będzie wspaniały, ale wygrane oesy robią wrażenie i na pewno cieszą. Potwierdziły się moje analizy w jakich ustawieniach jechać.
Na oesie było ciężko. Dużo lodu. Nie ma tu znaczenia czy opony są miękkie czy twade, bo na lodzie zawsze jest ślisko, ale nasze gumy byly dobre. Pod koniec sie przegrzewaly...
Przed nami jeszcze dużo pracy, więc nie ma się co podniecać."



