Re: Wybory prezydenckie 2015

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Wybory prezydenckie 2015

Post autor: Magnum » 05 lut 2015, 20:54

Kamil232 pisze: Najpierw związki partnerskie, potem legalne małżeństwa, a na koniec adopcja.
Nie mam w pełni wyrobionej opinii nt. adopcji przez pary homoseksualne, aczkolwiek te opracowania naukowe które czytałem sugerują, że nie ma to negatywnego wpływu na rozwój psychiczny dziecka. Aczkolwiek badania są niepełne więc twardego stanowiska zajmować nie zamierzam, póki co.
Kamil232 pisze:Tak więc tylko z tego jednego powodu małżeństwa heteroseksualne powinny mieć ulgi, przywileje, dodatki na dzieci etc.
Taką postawę rozumiem z tym, że dlaczego więc dajemy powiedzmy ulgi itp. małżeństwom hetero które nigdy nie będą miały dzieci? :) One spełniają taką samą rolę w tej sprawie. :> Chyba, że po prostu uważasz to jako powiedzmy "zachętę", wtedy rozumiem.

Co do upadku cywilizacji i Cesarstwa Rzymskiego - cóż. Być może do tego się doprowadzi. Być może nie. Faktem jest jednak to, że legislacyjnymi działaniami nic tutaj nie zmienimy. To, czy zalegalizujesz te związki czy nie nie sprawi, że ludzie przestaną żyć jak żyją. Od rewolucji seksualnej trochę minęło, wszystko się bardzo zmieniło i twardogłową polityką nic nie wskóramy. Brak legalizacji związków partnerskich po prostu utrudnia trochę życie ludziom, którzy żyją w ten sposób tak czy inaczej. Procesów jakie w społeczeństwie zaistniały nie zmienimy, to nieodwracalne. Możemy tylko rzucać obywatelom kłody pod nogi i się upierać, albo usprawnić życie. Kto ma założyć rodzinę ten założy, kto ma jej nie założyć ten nie założy.

W tej sytuacji można dojść do kompromisu i po prostu dać ulgi tylko na dzieci, a sam fakt bycia małżeństwem nic nie daje (nie mam pojęcia, jak jest w Polsce*).

Co do opłacania się - tutaj mógłbym powiedzieć, że adopcja przez pary homo się państwu opłaca, ale musielibyśmy się zgodzić, że jest ona dobra. W twojej opinii kategorycznie nie jest, moja opinia jest niepewna więc zostawmy to.
Kamil232 pisze:. Zaraz jeszcze związki zoofilskie będziemy legalizować? Skoro nikomu krzywda się nie dzieje, więc o co chodzi? I nie gadać, że pies nie jest rozumny i nie wie czy chce wejść w związek z dorosłym osobnikiem. P
Tego argumentu nienawidzę. Właśnie to, że pies nie jest rozumny jest tu istotne. I tyle. Nie możesz zaklinać tego pisząc o reakcji psa czy kota na człowieka i wyrażaniu chęci. Ostatecznie już w sprawach legalnych - pies nie może zawierać legalnie umów z oczywistych powodów i tego się nie zmieni.

Kamil232 pisze:WIekszość tego kraju jest Chrześcijanska. Większość podatników tego kraju. Ludzie są zapracowani i dlaczego im stwarzać kolejny problem by musieli wozić dziecko po południu na religię? Jak kraj stanie się laicki, proszę bardzo. W tym momencie tak nie jest i wiekszość sobie życzy, żeby relligia w szkołach była. Mniejszość ma się dostosować do wiekszość. Tak zdaje się działa demokracja.
"Większość" liczysz po liczbie chrztów czy uczęszczających do kościoła? :wink: Można by na wzór USA dokoptować referenda do wyborów prezydenckich czy parlamentarnych z róznymi pytaniam - np. handel w niedziele, religia w szkołach i tego typu rzeczy. Wyniki byłyby bardzo ciekawe. Bo w tej chwili powiedzieć, że "większość sobie życzy żeby religia była w szkołach" jest stwierdzeniem bardzo mocnym. Sondaże są niewiarygodne i - choć się z Tobą zgadzają - to jednak sugerują, że jest to dość bliski stosunek. Jeden sondaż mówił,że 51% jest za religią w szkołach, inny 60%. Jedynie referendum moim zdaniem byłoby prawdziwą odpowiedź na to.

* Między innymi dlatego postanowiłem, że w wyborach udziału brać nie będę. Ani prezydenckich, ani parlamentarnych. Mam prawo, ale nie skorzystam, bo nie mieszkam i obecnie nie wiąże przyszłości z powrotem do Ojczyzny, więc wybory pozostawię mieszkańcom.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”