Tak sobie czytam ten temat i zaczynam się coraz bardziej dziwić forumowiczom... Rozumiem - transfer Kezmana do Atletico można uznać za udany, ponieważ w sparingach radzi sobie bardzo dobrze (w debiucie 3 gole). Dziwi mnie jednak sprawa Robinho do Realu - Brazylijczyk co prawda jest dobry, ale czy to dobry transfer? Przecież jeszcze nic w zespole nie pokazał. W dodatku nie wiadomo, czy się załapie do pierwszej jedenastki...
Pozdrawiam.


