IMO też jest pozamiatane, City nie ma mentalności do LM, brakuje im tego cwaniactwa i wyrachowania żeby niezależnie od okoliczności wychodzić obronną ręką. Ma to Chelsea, Barca, Real czy Bayern, ostatnio też Atletico czy BVB, kiedyś miały to Liverpool, MU czy Milan. Klasa sportowa to jedno, umiejętność radzenia sobie w pucharach to trochę inna bajka. Wiadomo, że los Obywateli nie oszczędza bo mogli trafić łatwiejszego przeciwnika i lepsze drzewko ale mimo wszystko kadrowo tak jak i rok temu mogli i powinni nawiązać wyrównaną walkę z Barceloną.
A tu mimo przebiegu samego meczu mamy raczej powtórkę z zeszłego roku i dwumecz rozstrzygnięty w zasadzie w 45minut. Jasne, to jest tylko sport, Aguero albo Dzeko coś wsadzą w 15 minut na CN i mamy już emocje. Trudno mi sobie jednak wyobrazić City, które wygrywa na CN 2:0 albo 3:1. Fakty są takie, że te zespoły rozegrały ze sobą 3 mecze w ciągu ostatniego roku i każdy wygrała Barcelona. Nie widzę podstaw żeby liczyć na to, że nagle Obywatele przełamią się w Katalonii.
IMO jest posprzątane, to jednak sport, tu jakiś gol z dupy albo czerwo mogą coś zmienić. Liczę jednak na jakieś emocje w rewanżu a tych bez dobrej gry City nie będzie.



