No właśnie, oszczędnościowych kont mam dokładnie cztery - na różne cele, ale w ING oprocentowanie jest rzeczywiście żenująco niskie. Tyle że plusem jest to, że błyskawicznie mogę mieć te oszczędności przeniesione na konto główne i cały czas mam je pod ręką (poza kontem dziecka, z tego wypłacać można tylko w banku). Czytałam gdzieś, że tam, gdzie są dobre konta osobiste, mają słabe lokaty i oszczędnościowe - coś w tym pewnie jest, bo każdy musi się w czymś specjalizować.red85 pisze:Nie ma co się przywiązywać do jednego konta. Oszczędności trzyma się tam, gdzie najlepiej na siebie zarobią. W obecnych czasach, kiedy oprocentowanie jest śmieszne, a będzie pewnie jeszcze śmieszniejsze, trzeba mocno się nakombinować, żeby coś na tym zarobić, ale jest to wykonalne. Wcześniej wspomniany eurobank ma 3% do 10 tys, co jak dla mnie jest sporym minusem. Coś na czarną godzinę mógłbym tam trzymać, ale pewnie nic więcej. Dużo lepiej w tej chwili wygląda np. smartbank, który daje 3.5%, ale do aż 50 tys. Niewykluczone jednak, że niebawem i oni zmniejszą oprocentowanie...
Konkludując - nie szukałbym na Twoim miejscu konta idealnego, bo takiego nie znajdziesz. IMO lepiej mieć jedno konto na wydatki tj. takie, na którym nawet idzie zarobić i inne na oszczędności (i to niekoniecznie jedno)


