Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post autor: blackmore » 07 kwie 2015, 22:50

Aston Villa - QPR 3:3

co się ostatnio dzieje z tym QPR... w poprzedniej trzy gole strzelone West Bromwich Albion, dzisiaj taka sama liczba bramek zdobyta przeciwko Aston Villi (defensywa ekipy z Villa Park nie grzeszy skutecznością, ale przecież to samo dotyczy wyczynów strzeleckich drużyny prowadzonej przez Chrisa Ramsey'a). Tim Sherwood dokonał kilku istotnych zmian w porównaniu z meczem na Old Trafford. Na ławce rezerwowych zasiedli m.in. Okore, Weimann, czy N'Zogbia, a do podstawowej jedenastki powrócił np. Cleverley. Jak widać, uraz Huttona to coś poważniejszego, wszak Szkota zastąpił dzisiaj jego zmiennik z pojedynku z Manchesterem, czyli Bacuna. Widowisko przednie już od samego początku, na przerwę to gospodarze zeszli z prowadzeniem, ale goście mieli stratę tylko jednego gola. Inna sprawa, że to The Villans decydowali o tempie rywalizacji, w końcu w miarę zadowalająco zagrał Fabian Delph. Być może na postawę reprezentanta Anglii miała kluczowy wpływ jakość rywala, niemniej jednak pomocnik ekipy Sherwooda świetnie wyprowadzał akcje swojej drużyny, umiejętnie rozgrywał piłkę zarówno w środku pola, jak i w razie potrzeby, przerzucał ciężar gry na boczne sektory boiska (Bacuna był trochę aktywniejszy od hasającego po drugiej stronie boiska Richardsona), a i samemu próbował zaskoczyć Greena. Poza autorem dwóch bramek, fajnie też prezentował się Agbonlahor i w zasadzie nie uległo to zmianie także w drugiej odsłonie starcia. Belg dołożył kolejne trafienie, ale wymienieni zawodnicy również nie odstawali poziomem. Ponadto, jeśli już mówić o ofensywnych poczynaniach przyjezdnych, to potwierdziło się, ile dla drużyny Aston Villi znaczy Vlaar. Pomimo straty aż trzech bramek, Holender zaliczył kilka udanych interwencji i bez wątpienia jest to ważna postać tego zespołu. Nieco słabiej zagrał chwalony ostatnio przeze mnie Carlos Sánchez, dopuścił się kilku nieczystych zagrań, obejrzał nawet żółtą kartkę. Z ekipy Ramsey'a warto wyróżnić Matthew Phillipsa, który obok Austina, był najlepszym zawodnikiem z drużyny QPR. Nieco gorzej zaprezentowali się pozostali pomocnicy, Niko Kranjčar oraz Sandro, słusznie zmienieni przez Henry'ego i Doughty'ego, chociaż ogólnej jakości poczynań drugiej linii te reformy nie podniosły.

Dobry meczyk, dużo emocji, sześć goli, aczkolwiek i tak ze wskazaniem na The Villans, którzy mają prawo być rozczarowani końcowym rezultatem, nawet jeśli musieli gonić wynik do samego końca.

Wróć do „Anglia”