Arminia pokazała wczoraj wolę walki, dość często niepokojąc gości zwłaszcza strzałami z dystansu. Myślałem, że w 2. połowie opadną z sił i Borussia w końcu coś wkula, ale lider 3. Bundesligi był bardzo dobrze zorganizowany taktycznie i zneutralizował większość atutów piłkarzy Favre'a. Dobrą zmianę u gości dał Ibrahima Traore, ale ostatecznie to jego jedenastkę zatrzymał w decydującym momencie Schwolow. W ekipie Arminii nikt nie zrobił jakiegoś oszołamiającego wrażenia, ale każdy piłkarz z osobna harował i wykonał ogromną pracę, która przyniosła owoce w postaci awansu do półfinału DFB Pokal.
Na mecz Bayeru z Bayernem lepiej spuścił zasłonę milczenia. Dobrze, że po tak nudnych zawodach doszło przynajmniej do karnych, których oglądanie jest zawsze przyjemnością.



