Stuttgart ma za to lepszy układ pozostałych spotkań w porównaniu do Hamburga. Dinozaur Bundesligi ma wyjazdy do Bremy, Moguncji i właśnie Stuttgartu, u siebie gra z Augsburgiem, Freiburgiem i Schalke. Zespół ze Szwabii oprócz Hamburga ma u siebie Freiburg i Moguncję, a na wyjeździe Augsburg, Schalke i Paderborn (w ostatniej kolejce - to może być prawdziwy mecz o utrzymanie!). Najgorszą układankę z tej trójki ma Paderborn, który jedzie do Dortmundu, Freiburga i Gelsenkirchen, a u siebie gra jeszcze z Werderem i Wolfsburgiem, no i ze Stuttgartem. Także jeśli dzisiaj Stuttgart zawalczy z Werderem, to wg mnie mają największe szanse na utrzymanie.
Nie przeceniałbym siły pierwszoligowca w barażach z jakąkolwiek ekipią drugoligową. Tu zawsze może się zdarzyć coś niespodziewanego.
Żeby zupełnie nie odchodzić od tematu, trzeba przyznać, że Wolfsburg naprawdę dobrze wygląda w tej rundzie. Jeśli utrzymają swoją dyspozycję i skład, to w nowym sezonie będą poważnym rywalem w walce o tytuł mistrzowski. Tym bardziej, że nikt, nawet Bayern, nie zdobył nigdy czterech mistrzostw Niemiec z rzędu.


