Wywiad z Piotrem Dziurowiczem

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 04 sie 2005, 16:15

http://sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2854256.html

Odsłona druga spowiedzi Dziurowicza. Pomimo tego, że w sumie dość przerażające są te wyznania, to momentami czyta się jak świetny skecz. W pierwszej części urocza historia o meczu, w którym przekupionych było 11 piłkarzy, sędzia i trener :rotfl:.

Więc teraz coś na zachętę:
Dziurowicz pisze:Są drużyny, które specjalnie biorą sędziów na sparingi zimowe, płacą im po tysiąc złotych, stawiają wódkę, pojawiają się prostytutki. Przy wódce się mówi: "Stary, jakby wam coś było potrzeba, to wiecie co robić". I sprawa załatwiona. Przecież jedna z drużyn z Mazowsza jeździła do Wisły i tam specjalnie brała sobie sędziów, płacąc im po tysiąc złotych delegacji za sparingowy mecz, w którym nic się nie dzieje. Dla arbitrów to duże pieniądze. Tak Szczakowianka robiła, zresztą wszyscy to robili...
Jak się wytnie tego raka, to się wytnie cały mózg. Zastępców nie ma dla PZPNu i sędziów. Aha, jeszcze jedno. Jak jeszcze zobaczę Cwalinę cwałującego przez boisko, to mnie trafi szlag.

No i riposta, jakże cięta prezesa L.
http://sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2854665.html

Linia obrony przewidziana w 100% przez prezesa D.

Wróć do „Polska”