Fatalna Holandia. Jako druzyna beznadziejna, indywidualnosci tez kiepsciutko. Gdzie tej druzynie do znakomitej generacji 97. 2 gole w 3 meczach z czego jeden po karnym, ktorego nie bylo, a drugi samoboj totalnie z dupy. Druga linia w ogole nie istniala. Przeciez jak porownamy trio Nouri, Schuurman & vd Beek do Boultama, de Wita & Bijlevelda, to na twarzy moze pojawic sie tylko szyderczy usmiech. Sporo spodziewalem sie po Dilrosunie, a tu "zwod na lewa noge, dosrodkowanie, zwod na lewa noge, dosrodkowanie" i tak [k****] do zajebania. Myslalem, ze bedzie drugi Ould-Chikh, a dostalem drugiego Olka Jagiello. Na leciutki plus Fernandes.
Wlochy to solidna, wyrafinowana, dobrze przygotowana fizycznie ekipa. Moga powalczyc z kazdym.



