Ja bym nad Grotem tak sie nie znecal. Owszem, jest troche klockowaty, ale przy tym calkiem niezly technicznie i jako target man moga byc z niego ludzie. Nic nie strzelil, bo nie dostawal pilek.
Bijleveld byl zenujaco slaby. Gral na newralgicznej pozycji, a pilke mial przy nodze chyba tylko wtedy kiedy bil stale fragmenty. W ogole linie pomocy 97 i 98 dzieli przepasc.



