Zabawne to, aczkolwiek przewidywalne.
Chłop ledwo co wygrał wybory, prezydentem zostanie oficjalnie w sierpniu, a media już go rozliczają, czy aby na pewno spełni obietnice i dlaczego na bank tego nie zrobi.
Szkoda, że z taką samą gorliwości nie czuwali na tym, czy PO spełnia swoje kampanijne przyrzeczenia. Szkoda, że z taką werwą nie rozliczali aferzystów. Tusk i Kopacz to chyba łącznie dostali z 300 dni na rozpędzenie się, a w Dudę bije się zanim jeszcze wprowadził się do pałacu. Z tym że, tak jak pisałem, reakcja do przewidzenia.



