Meksyk i tak przyleciał do Chile bez największych gwiazd. Nie ma Hernandeza, Guardado, Veli czy dos Santosa. Dlatego mnie ten remis nie zdziwił (sam grałem under 2,5) Może i przewagę mieli, ale z przodu wyraźnie brakowało jakości. Myślę że ćwierćfinał to dla tej ekipy cel maksimum.
Ciekaw za to jestem jak dziś zaprezentuje się broniący tytułu Urugwaj. Nie liczę na powtórkę sprzed 4 lat, bo kadra już nie tak mocna, w dodatku osłabiona brakiem wciąż zawieszonego za incydent z Chiellinim Suareza. Dziś zagrają z najsłabszą ekipą na tym turnieju, więc teoretycznie powinni łatwo sięgnąć po 3 punkty. Coś mi jednak mówi że trochę się mogą pomęczyć.



