Chwalisz się, czy żalisz?

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Chwalisz się, czy żalisz?

Post autor: Boromir » 24 cze 2015, 10:27

A jebnę posta.

Kolejny sezon za nami, dla jednych był on szczęśliwy, dla drugich mniej. Jako, że dla drużyn z którymi się utożsamiam/sympatyzuję był to sezon udany, mam nieodpartą chęć pochwalenia się tym więc zakładam temat, w którym każdy mógłby się krótko podzielić wrażeniami z rezultatów w minionym roku.

Chrobry Głogów - dobry sezon w wykonaniu głogowian, w dziesięciostopniowej skali dałbym 6 oczek. 5 za utrzymanie, no i jedna za ogranie Miedzi oraz bardzo dobre zawody z Zagłębiem. Z kretami minimalna porażka w Lubinie i remis w Głogowie, oba rezultaty po dobrej grze, co przy różnicy w budżetach ekip musi cieszyć, nie ma co się oszukiwać. Miedzianka pomimo dużej kasy jak zwykle nie potrafi tego udowodnić. Było parę wpadek, jedna kompromitacja (0-6 z Termalicą) ale zajęcie w sumie 11 miejsca pomimo dużych osłabień w rundzie wiosennej cieszy. Dobrze było też w PP, gdzie bardzo długo mecz z Jagą był na styku, ale w końcówce jednak brakło umiejętności. Teraz trzeba udowodnić, że nie był to jednorazowy wystrzał i na dobre zadomowić się na zapleczu ekstraklasy.

Reprezentacja Polski - tutaj również bardzo poprawnie, 7/10. Kto miał zostać ograny to został (Gruzja), historyczne zwycięstwo nad Niemcami no i dwa remisy z Wyspiarzami, które jednak tragediami nie są. Jeśli jest czego żałować to słupka Grosickiego ze Szkotami, bo w tym meczu naprawdę trzy punkty się Polakom należały. Szanse na awans są duże, po cichu liczę na wpadkę Szkotów w Tbilisi. Póki co nie mam się o co do Nawałki przyczepić.

Juventus - rewelacyjny sezon, 9/10. Punkt odjęty za przegrane finały z Barcą i Napoli. W Serie A miazga, wygrana pomimo gry na pół gwizdka, Coppa Italia wreszcie zdobyty no i świetna postawa w LM. Napawa optymizmem przed kolejnymi latami. Żałuję jedynie, że z braku czasu nie mogłem śledzić drużyny tak, jakbym chciał. Szkoda, że na czasy luźniejsze przypadły lata Secco i thrillerów z Chievo czy Sieną.

Ponadto, rozgrywki w poszczególnych krajach:

Polska- mistrzostwo Lecha to jest żart roku. Godna zapamiętania również pogoń Zawiszy, szkoda, że nieudana. Fajna też postawa Błękitnych w PP. Lubię takie historie.

Ukraina- cieszy przełamana dominacja Szachtara. Szkoda, że w takich okolicznościach, bo nie oszukujmy się, ale jeśli Szachtar Donieck we Lwowie musi grać we Lwowie, to jednak ma to wpływ na rywalizację sportową. Z drugiej strony, nie ma co umniejszać podwójnej korony Dynama. Dnipro w finale LE mocno na wyrost, ale mieli chłopaki swoje życiowe chwile. Jedyny zgrzyt, jak co roku, to utrzymanie się Karpat, ale trzeba przyznać, że Mariupol był tragiczny i to byłby wyczyn przegrać z nimi rywalizację.

Chorwacja- postawa Hajduka taka jak co roku. Dynamo niezagrożone, bez porażki na krajowym podwórku (poza pierwszym meczem o superpuchar), sezon bez historii. No, może Kramarić, który został królem strzelców grając tylko w jednej rundzie.

Jak widać, ja się chwalę. A jak tam u Was?

Wróć do „Piłka nożna na świecie”