Problematyczne, że wcześniej miał Xaviego i Iniestę, teraz Neymara i Suareza, którzy pozawalają mu błyszczeć.
Ten tekst jest klasyczną durnotą pisaną o poranku na niedzielnym kacu:
Podobnie jak:ozob pisze:Zaryzykuje stwierdzenie, ze to nie Kryptonit jest winny dwom przegranym finalom, a slaby Messi i jego obecnosc na bosiku, ktora powoduje, ze reszta pilkarzy i trener licza bardziej na Leo niz na siebie samych.
Higuain, czwarty bóg Argentyny, po Maradonie i Papieżu.ozob pisze:Messi w Barcie jest kosmiczny, ale w reprezenatcji kurczy sie do poziomu Higuaina



