Widac jak znasz temat. Maradona w Barcelonie mial przejebane juz na starcie, nawet kibice Blaugrany niezbyt za nim przepadali bo gral zupelnie inaczej niz reszta druzyny. Potem pamietny mecz z Bilbao, zlamana noga, rekonwalescencja, kolejny mecz z Bilbao gdzie znow chciano mu skrocic kariere z czego wynikla bojka miedzy obiema druzynami. Maradona nie dawal rady w Barcelonie, a jakie on mial warunki w porowaniu do tego co ma obecnie Messi? W Napoli choc Serie A na tamten moment byla zdecydowanie silniejsza od Primera rozwinal w pelni skrzydla i sprawil ze nic nie znaczacy klub z poludnia Italii zaliczyl najlepszy okres w jego istnieniu. Jak fundamentalny wklad w te sukcesy mial Diego niech swiadczy fakt, co sie stalo z klubem po odejsciu Argentynczyka.szefu91 pisze:Maradona w Barcelonie to przecież śmiech (w Napoli grał mega, a w lepszej Barcie nie dawał rady)
Co do porownania sukcesow klubowych Maradony i Messiego, zaznaczam ze Diego gral w NAPOLI. Chcial go swego czasu Milan i gdyby tam trafil, wespol z Gullitem, Rijkaardem i Van Bastenem zniszczylby system w europejskich pucharach, co do tego nie ma watpliwosci. Sytuacja analogiczna do tej jaka ma Messi obecnie, gra z najlepszymi badz jednymi z najlepszych na swoich pozycjach. Klub rok rocznie wydaje olbrzymie pieniadze na kolejne wzmocnienia. Maradona mial Carece, Alemao i mlodego Ferrare z wyrozniajacych sie graczy. To wszystko.



