Salas11, tak wygląda obecny futbol - najlepsi grają wśród najlepszych. Trudno oczekiwać, żeby w dzisiejszych czasach gracz pokroju Messiego czy nawet Hazarda, Ronaldo lub Griezmana grał w klubie z dużo słabszymi partnerami.
Zobaczmy z kolei na kolegów Messiego w Argentynie - na papierze bardzo dobrzy zawodnicy - Aguero, Di Maria, Pastore, Lavezzi, Higuain. Z czego Aguero jest w kadrze pokraką od debiutu, Lavezzi z Di Marią to jeźdzcy bez głowy (jednak ten drugi w odróżnieniu miewa przebłyski czy nawet wybitne występy), Pastore to gracz bezmyślny a Higuain jest pośmiewiskiem. W dodatku dochodzi osoba trenera, który to był w stanie zneutralizować Messiego w meczach LM z Atletico czy w Pucharze Króla z Realem Madryt.
Możliwe, że gdyby nie Tevez, a Higuain strzelał karnego z Kolumbią, to Argentyna nie przeszłaby do półfinału.



