Ech. Komisarze znów wariują. Od przyszłego sezonu 30 drużyn w lidze, dwie dywizje po 15 zespołów. W tych grupach każdy gra ze sobą jeden raz, a potem jedna kolejka "klasyków", czyli choćby River Plate-Boca Juniors. Chcą najprawdopodobniej dopuścić do tego, by największe derby Argentyny decydowały o mistrzostwie. A wszystko po to, bo za dwa lata chcą wejść w system jesień-wiosna, żeby normalnie okienko transferowe u nich funkcjonowało i mogli sprzedawać graczy do Europy. Co więcej ustalili też, że do Copa Libertadores wejdzie zwycięzca Pucharu Argentyny i drużyna, która najdalej zajdzie w Copa Sundamericana.
I jeszcze śmieszniejsze - w 2016/17 o spadku zadecyduje prawdopodobnie "tabela spadkowa", choć dotąd nie wiadomo ile drużyn w ogóle spadnie...



