Derby to bedzie najprawdopodobniej być albo nie być Stawowego. Wielu kibiców już żąda jego głowy, a po meczu na Wiśle może się przelać czara goryczy. Taktyka stu podań z wejściem do bramki już nie skutkuje. "Gwiazdeczki" już nie grają tak jak kiedyś. Ciężkie chwile ma pan Wojtuś przed sobą.
Ale z drugiej strony trudno będzie znaleźć lepszego trenera. Kasperczak poza zasięgiem, Wdowczyk ostatnio polubił siedzenie w studio, Lenczyk najlepsze lata ma za sobą.
Tak więc przed zwalnianiem Stawowego trzeba pomyśleć czy jest następca?



