- Van Gaal jeszcze trochę będzie rozkręcał drużynę zanim to będzie ładnie grać. No ale trzy punkty najważniejsze, tym bardziej, gdyby Tottenham znowu był na koniec sezonu w ścisłym TOP.

- "Koguty" nie mają jaj, oni jeszcze nie są przygotowani na sezon.

- Leicester co zagrało, genialny Mahrez.
Szkoda drugiej głupiej bramki, nie wiem dlaczego Schmeichel miał tutaj pretensje do swoich obrońców skoro sam nieco zawalił tym wychodzeniem z bramki. - O, co do bramkarzy - podobał mi się ten Romero dzisiaj, jego uśmieszek na tej bramce był zabójczy, choć to jego rozgrywanie piłki nieco denerwowało.
- Swansea ma naprawdę duże szanse na zajęcie miejsca Tottenhamu czy Southampton w elicie drużyn. Nie sądziłem, że tak dobrze wejdą w sezon, Ayew zajebista brameczka, dobrze się wprowadził do ligi. Stylem gry też nawet pasuje do Walijczyków, więc tym bardziej dobrze. Nie wiem znowu skąd zwalanie winy za pierwszego gola z wolnego na Fabiańskiego. Niewiele miał tam do powiedzenia, dla bramkarza to ułamek sekundy, normalne, że ktoś piłkę mógł dotknąć i zapewne by poleciała w drugim kierunku.
- Chelsea. XD A Hazard żenada. Z drugiej strony on zawsze się rozkręca z kolejki na kolejkę.
- Nie wiem jakim cudem Aston Villa wygrała z ekipą Boruca, gospodarze mieli masę szans, Ritchie się trochę nie popisał, Wilson to samo. Oby się nie załamali szybko, choć przegrali z innym kandydatem do spadku i może być im w przyszłości jeszcze ciężej odrobić takie punkty. Mam jednak nadzieję, że ww. zawodnicy pokażą jeszcze swoją siłę, bo potencjał mają wielki, co udowodnili rok temu w Championship.
Szkoda, że jutro nie pokażą meczu Newcastle, strasznie jestem ciekawy Mitrovica szczególnie. No i smutne będzie oglądanie Liverpoolu z Benteke, który zapewne trochę sobie postrzela, czuję to w kościach po prostu.



