Katastrofa...Legia zagrała w tym meczu słabo nie mówiąc tragicznie. Trzeba zauważyć jak Bayern rozciągał grę i grał "klepką", a piłkarze z Warszawy latali za nimi. W Legii nie zawiedli jedynie bramkarze, bo dwie bramki, które Legia straciła to przez głupotę (strata piłki), a ten samobój to z zaskoczenia i Mucha nic nie mógł zrobić.
Już niedługo (niewiem kiedy dokładnie) Legia gra z drużyną z Zuriha i jeśli tak zagramy jak wczoraj to może remis w pierwszym meczu uda się wywalczyć.
Co do tych akcji "sam na sam" to Włodarczyk myślał, że 38 letni bramkarz wystraszy się jego bomb i zejdzie z bramki. Taka jest niestety prawda...
Mam takie pytanie: Jak Szałachowski był "sam na sam" to chyba nie mógł grać Karwanowi, bo byłby spalony. Regulamin mówi, że musi być dwóch piłkarzy przed graczem do którego idzie podanie, a był tylko jeden... Możecie mi wytłumaczyć, bo się nie orięntuję trochę w tych sprawach...



