Czy powinniśmy przyjąć te kilka tysięcy imigrantów?
Odpowiedź brzmi: oczywiście.
Jeżeli w waszym kraju osiedli się przybysz, nie będziecie go uciskać. Przybysza, który się osiedlił wśród was, będziecie uważać za obywatela. Będziesz go miłował jak siebie samego, bo i wy byliście przybyszami w ziemi egipskiej.
Oczywiście, ale na POLSKICH WARUNKACH (słowo klucz x2).
Nie jest winą tych ludzi, że Amerykanie wraz z Europą wywołali konflikt w ich kraju. Nie jest winą tych ludzi, że w ich dom trafiła bomba z demokracją w środku. Nie jest ich winą, że ZSRR sięga tam, gdzie stanęła stopa radzieckiego żołnierza. Nie jest ich winą, że ISIS wkracza do Syrii i morduje chrześcijan, nie jest ich winą, że przed tym uciekają.
Tym ludziom trzeba po chrześcijańsku po prostu pomóc i co więcej, uważam, że powinno się im zapewnić godne warunki.
I co najważniejsze, nie uważam tej umowy jako umowę w jedną stronę. Coś za coś.
Na te godne warunki muszą zapracować. Czyli nie leżymy i pierdzimy w obozie tylko dzień w dzień niech pracują na budowach albo rowy czyszczą. Muszą coś robić, żeby się Polakom odwdzięczyć za to, że ich przyjęli - każdy mający odrobinę godności człowiek to zrozumie, bo jeżeli ktoś mi coś daje z dobrego serca, to chciałbym mu się odpłacić tym samym. Kobiety niech sprzątają trawniki albo magazyny. Dzieci obowiązkowo do nauki polskiego. Unia chyba daje 3000 euro na nich, więc jest z czego płacić. Pieniądze dostaną TYLKO wtedy, jeśli pójdą do pracy. Tak jest na całym świecie, tak pracuję ja, tak pracowano w Syrii. Tak powinno być i w tym wypadku.
Gwarantuję, że po kilku tygodniach zostaną tylko Ci, którym zależy. Reszta po złamaniu warunków: "do widzenia", zresztą i tak uciekną do Niemiec.
Żeby nie było, jestem ogromnym przeciwnikiem multikulti, uważam, że to się nigdy nie sprawdziło i nie sprawdzi. Ci którzy zostaną muszą respektować polską rzeczywistość: tu jest od 1050 lat chrześcijaństwo, tu kobiety pokazują nogi itd. Asymilacja. Oczywiście, jak ktoś chce, może się czuć Syryjczykiem, ale niech ma świadomość, że jest w Polsce, a bilet do Syrii w każdej chwili może kupić.
Uważam, że trzeba wziąć przykład z USA. Tam też była masowa imigracja, ale na amerykańskich warunkach. Na warunkach American Dream. Na czym się opierał American Dream? Na pracy. Od pucybuta do milionera. Na ciężkiej pracy możesz się dorobić, tu wszystko jest możliwe, ale pracuj. To sprawiło, że imigranci byli zbyt zmęczeni, żeby się buntować
Inną sprawą jest to, że uważam iż Polska powinna jasno i wyraźnie ogłaszać, że my już przyjęliśmy kilkadziesiąt, jak nie nawet kilkaset tysięcy ofiar wojny - Ukraińców w Polsce jest tylu, że zaczęli być widoczni na ulicach.
Pamiętajcie. Bóg, honor, ojczyzna. Najważniejszy jest Bóg i jego prawo. Potem honor. Zostawienie tych ludzi bez szansy nawet na pokazanie swojej wartości nie jest honorowe. Ojczyzna to zrozumie.


