Bardzo mi się przypodobali kibice Wisły we wczorajszym meczu z Panathinaikosem. Kiedy "Biała Gwiazda" przegrywała było jeszcze głośniej na boisku. To piłkarzowi dodaje sił i mieliśmy tego doskonały przykład. Między innymi dlatego, że kibice byli dwunastym zawodnikiem wiślacy zdołali odrobić starty z 0:1 na 3:1


