Re: Middlesbrough (zbiorczy)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Middlesbrough (zbiorczy)

Post autor: blackmore » 27 wrz 2015, 16:54

Middlesbrough - Leeds United 3:0

bardzo przekonujące zwycięstwo podopiecznych Karanki. Manager gospodarzy wyjściowym składem nie zaskoczył i dobrze, bo Middlesbrough pomimo średniego startu sezonu, od pewnego czasu nawiązuje do wysokiej formy z poprzedniej edycji rozgrywek i wydaje się, że znowu będzie należeć do grona głównych kandydatów do awansu do Premier League. Dzisiejszy mecz został tak naprawdę rozstrzygnięty już w pierwszej połowie. Nugenta na boiskach angielskiej Ekstraklasy już nie oglądamy, ale wciąż możemy podziwiać jego strzelecką dyspozycję na jej zapleczu. Już w 3. minucie rywalizacji doświadczony napastnik wykorzystał bardzo dobre podanie Stuaniego, który dzisiejszego południa był jedną z najjaśniejszych postaci w ekipie gospodarzy. Bramki nie zdobył, ale jego szalona gra na prawym skrzydle, bardzo celne zagrania do partnerów, co miało przełożenie na powstawanie sytuacji strzeleckich dla Middlesbrough, zasługują na pochwałę. Jeśli chodzi o Leeds, to jeszcze nie zdążyli porządnie odpowiedzieć na straconego gola (strzałem z dystansu szczęścia szukał Antenucci), a już Silvestri musiał po raz drugi wyciągać piłkę z siatki. Niefortunną interwencję zaliczył Bellusci, a palce w tej sytuacji znowu maczał Nugent. Przyjezdni do ataku przystąpili ponownie dopiero na początku drugiej połowie. Gospodarzy jakby zwolnili nieco wolnej przestrzeni dla rywala, szukając tym samym szansy na podwyższenie rezultatu z kontrataków. Konstantopoulos musiał kilka razy interweniować, ale zdecydowana większość tych uderzeń przyniosła efekt jedynie w postaci poprawiania statystyki przez Leeds, niekoniecznie dała szansę na zmianę scenariusza, którym było zwycięstwo Middlesbrough. Chyba tylko rzut wolny, po którym golkiper gospodarzy musiał wykonać paradę, stanowił takie poważne zagrożenie. Konstantopoulos wciąż zachowywał czyste konto, to w takim razie na ataki drużyny Uwe Röslera odpowiedział Fabbrini. Zmiennik Stuaniego, który moim zdaniem przedwcześnie opuścił plac gry, przypieczętował zwycięstwo gospodarzy. Tym razem większa "zasługa" przy tej bramce leży po stronie defensorów Leeds, który wykazali się nieporadnością w grze w linii, zaś niekoniecznie o zdobyczy bramkowej zadecydowały umiejętności Middlesbrough. W każdym razie zwycięstwo przekonujące, poza kilkoma zrywami Pawie nie pokazały niczego szczególnego, a Karanka z optymizmem może patrzeć na przyszłość swojej drużyny.

Wróć do „Anglia”