3 pkt. wywalczone w bólu i znoju. Zabawny mecz, po pierwszej połowie mogło być 3:3. Oglądaliśmy radosny futbol, szkoda tylko,że Obywatele zapomnieli o obronie. Sędzia tragikomiczny, karny dla M'gladbach z kapelusza i nieuznana bramka Demichelisa. Dobrze,że Hart to wyciągnął,a dobitka Otamendiego po rykoszecie znalazła drogę do bramki,bo po tym meczu moglibyśmy mieć spore pretensje do arbitra.
-Aguero nadal ma problem z wykorzystywaniem stuprocentowych sytuacji;
-Sagna i Kolarov potrzebują odpoczynku;
-KdB po niezłym początku w City zaczął pikować w dół;
Teraz dwumecz z Sevillą.Dwa zwycięstwa dadzą nam pewnie awans,ale żeby tak było to musimy zminimalizować liczbę urazów w zespole,których jest zdecydowanie za dużo.



