Chapeau bas ! Przynajmniej jeden rozumie, że nie wystarczy tylko chęć szczera, życiową mądrość, zaś straconych lat nie da się nadrobić w miesiąc czy tam dwa po godzinach, bo w takim wypadku każdy mógłby być ministrem, adwokatem, lekarzem czy też architektem, zaś wieloletnie studia, aplikacje, rezydentury to chyba tylko dla etatów....Więc tak doktorat gowina by go nie skreślał gdyby pracował w jakiejś firmie wojskowej , publikował nt wojskowości miał rozeznanie w polityce międzynarodowej i takie tam. Przy czym na takim stanowisku kluczowym jest wizja tego co chcesz osiągnąć i umiejętność organizacji pracy całego zespołu niż cokolwiek innego



