Wiesz Kamil, mnie zastanawia jedno. Jak by mi ktoś powiedział rok temu, że Duda będzie prezydentem, a PiS będzie miało większość to bym się po głowie postukał. Potem odszedł Tusk, premierem została Kopacz. I się wszystko zaczęło.Kamil232 pisze:I co? Ktoś ma coś jeszcze do powiedzenia. Klękajcie lemingi przez Jarosławem. Dziękujcie, że możecie żyć w jego czasach i będziecie mogli o kimś poważnym opowiadać wnukom. A nie o śmiesznych Tuskach czy Millerach.
Moje pytanie jest takie: co się stało tak nagle, że te obie kampanie PO przerżnęło wzorcowo? Przecież to był poziom żenady i wręcz proszenie się o klęskę? PiS nie zrobił nic wybitnego, IMO to PO przegrało na własne życzenie i dzięki PR Lisa czy Michnika. Czy Tusk zabrał wszystkich ekspertów ze sobą, czy może szykuje się coś grubego i PO wolało oddać władzę? Trochę śmierdzi mi to koniem trojańskim, nie wiem czemu, ale mam takie jakieś przeczucie dzikie...


