Z Korwinem jest tak, że złudnie wydaje się że ma zaplecze i potencjał na coś więcej niż 5%. Zawsze słyszę, że Kraków to zawsze miejsce, w którym Korwin otrzymywał solidny wynik i tutejsi politycy mają potencjał. Jednak cały czas gdzieś pojawia się informacja od znajomych, że oddział krakowski to burdel na kółkach i brak jakiegokolwiek pomysłu na przyszłość.
Taką sytuację można pewnie odnieść również do całej Polski. Spamowanie internetu memami nie wystarcza, a Wipler naprawdę ma polityczny potencjał na zjednanie sobie jakiejś grupy wyborców. Mniej internetu, więcej realizmu i może za 4 lata się uda.



