Ozob - ok - w takim razie załóż partię polityczną i wprowadź swe postulaty w zycie. Nikt Ci tego nie broni. Patrz taki Palikot miał to na sztandarach...i jak skończył? Nie daje Ci to do myślenia?
BTW - Twoja definicja Narodu jest przezabawna, ja osobiście skłaniam się ku politycznej definicji (Gellnera), gdzie na takie teorie (w domyśle - dyktat mniejszości nad wolą większości - bo tak jest politycznie poprawnie) nie ma miejsca. I jak widac twarda rzeczywistośc przyznaje mi rację.
Lewica nie wchodzi do sejmu = plankton. Prawda boli?



