Jeszcze raz - moralne prawo by krytykować PiS jeśli chodzi o ich obietnice wyborcze to mam ja, ich wyborca. Ci, którzy wybrali inne opcje (wiadomo jakie) - a tacy jak widać rozliczają już PiS najgłośniej przed ogłoszeniem oficjalnych wyników (sic!) - mogą sobie co najwyżej ponarzekać, jak Adaś Michnik coś tam skomlący o ciemnych wiekach (dla niego akurat rzeczywiście się zbliżają - na 100% kroplówka państwowa zostanie odcięta).
Kompletne niezrozumienie dlaczego ludzie głosowali na PiS i dlaczego tak na prawdę mają ich obietnice wyborcze w dupie. Jakbym słuchał ekspertów PO, którzy stoją za wybitnymi sukcesami tej formacji w ostatnich wyborach prezydenckich i parlamentarnych.



