Nie wiem jak jest na twitterze, ale podejrzewam, że podobnie, jak na YT czy blogach. Dostajesz hajs/prezenty, jak masz rzeszę obserwatorów/subskrybentów/towarzyszy. Zazwyczaj sponsorzy sami się odzywają, a kiedy ci interes nie idzie, albo kiedy się "rozrastasz", to po prostu zatrudniasz kogoś do spamowania skrzynek mailowych różnych producentów, firm handlowych itd.
Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że reklama/sponsoring w teledysku pewnej gwiazdy polskiego showbiznesu, która śpiewa, oscyluje w granicach 40-50 tysięcy zł.
Koszty tekstów sponsorowanych na blogach/fb oscylują w granicach 500-1500 zł.
Cena jest zależna tak naprawdę od zasięgu i popularności. Niektórzy przez swoją "popularność" bardzo windują ceny. Przy czy finalnie taka inwestycja może się nie opłacać - często sama popularność nie jest wystarczająca.
Dlatego nie czytam w zasadzie żadnych blogów, bo średnio podoba mi się czytanie tekstów, które są pisane w sposób chwalący sponsora tekstu. Ciężko dziś o rzetelny i obiektywny tekst/opinię na blogach lub stronach tematycznych.



