Przeciętniakiem bym go nie nazwał, co dobrym zawodnikiem (to taki typ Dunne'a, Lescotta, czy Shawcrossa), ale zgodzę się z tą posuchą transferową. W dobie kryzysu na wielu pozycjach, a już zwłaszcza w linii defensywnej, umiejętności wykraczające poza poziom podstawowy od razu ulegają wyróżnieniu. Zapewne np. w poprzedniej dekadzie (a nie mówiąc o przełomie wieków) Vlaar nie miałby tak mocnego nazwiska.sickstick pisze:Vlaar to przecież typowy przeciętniak, który zagrał jeden dobry turniej i dwa solidne sezony, który zasłużył na zainteresowanie mocnych klubów głównie tym, że na jego pozycji była posucha transferowa.
Odnośnie Sunderlandu to tylko van Aanholt zasługuje na mniejszą krytykę, o czym pisałem w temacie Evertonu. Biorąc pod uwagę wiek chłopaka i początkowy etap kariery, warto docenić jego postawę. U Kotów czasami lepiej to wygląda, gdy gra O'Shea, aczkolwiek Irlandczyk wyraźnie najlepsze lata ma za sobą i tylko sporadycznie rozegra solidne zawody.



