Zależy. Jeżeli chodzi o ten okres 2002-2008, to na pewno tak było, te występy urosły do rangi memów, a tak naprawdę przecież awans na MŚ wtedy to był lepszy wynik od fazy pucharowej Euro obecnie, czyli coś co było poza naszym zasięgiem ostatnio, z perspektywy czasu topowe wyniki jak na nasze tamtejsze umiejętności i potencjał. My zwalnialiśmy Engela i Janasa za lepszy wynik od awansu do fazy pucharowej ME z Olisadebe i Frankowskim jako najlepszymi strzelcami eliminacji.
Od tego momentu nie było nas na MŚ 2010 i 2014, na Euro 2012 pewnie pojechaliśmy tylko dlatego, że je organizowaliśmy, Euro 2024 to wstyd, więc tutaj to już tak nie za bardzo z tymi niedocenianymi awansami.







