Grupa G 2006/07 (Champions League) - Strona 8

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 02 lis 2006, 12:11

Co do meczu z Reading to się zgodzę. Popełnił kilka kiksów na miarę Campbella z zeszłego sezonu :roll: Ale myślę że to tylko chwilowa dekoncentracja, w końcu nawet piłkarz takiej klasy to tylko człowiek i błędy mu się zdarzają :wink: W razie gdyby jednak ta sytuacja się powtarzała to, jak już wspomniałeś, możemy go na te kilka meczy zastąpić świetnym ostatnimi czasy Djourou :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 21 lis 2006, 18:25

Dziś gramy z HSV, mecz bardzo ważny.
Jeśli dziś nie wygramy - to nasz awans zostanie zagrozony.
Dobrze, że Port już teraz gra z CSKA - przynajmniej Kanonierzy będą wiedzili na czym stoją znając wynik z Moskwy.
Chyba znane sa nasze osłabienia - nie wiadomo czy Robin zagra, Freddie jest gotowy - ale chyba zacznie na ławce. Gallas wyleciał i dołączył do Rosickiego. Wrócił za to Gilberto.

HSV tez jest osłabione i to znacznie. Nie zagrają De Jong, Sorin, Kompany.

Więc wypadaloby dziś wygrać, bo Porto już prowadzi :D
Jak wygra Porto - awansuje na pierwsze miejsce w grupie. Chyba nikt sie tego nie spodziewał po losowaniu

Quaresma w 2 minucie.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 21 lis 2006, 19:20

Arsenal nie będzie raczej przywiązywał tak wielkiej wagi do spotkania Porto z CSKA. Powinni się skupić na tym by wygrać własne spotkanie :]

Ciekawe czy zagra van Persie bo w tym sezonie jest to kluczowa postać dla Kanonierów. Jako że mam dziś zamiar oglądać to spotkanie liczę na kawałek dobrego futbolu. Pewnier się nie zawiodę bo Kanonierzy grają naprawdę ciekawie dla oka tylko żeby nie był to "mecz do jednej bramki" czego obawiam się najbardziej. Znów mogą się powtórzyć statystyki strzały 20 - 2 :roll: wynik 1:1 :lol: HSV jest jednak bardzo słabo dysponowane w tym sezonie więc ziomale fieldy'ego powinni sobie poradzić :P

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 21 lis 2006, 19:26

fieldy pisze:Więc wypadaloby dziś wygrać, bo Porto już prowadzi
Troszkę gmatwa nam się sytuacja w grupie. Licząc, że wynik w Moskwie się utrzyma, Arsenal wygra z Hamburgiem to o wszystkim zadecyduje ostatnie kolejka. Tu ponownie przyjmując, że zremisujemy na Porto, a CSKA pokona HSV to o ile dobrze liczę wszystkie trzy zespoły skończą rozgrywki z 11 punktami na koncie. Będzie się działo :P ,a n końcu i tak wygra Arsenal :smoke:


EDIT:

Porto prowadzi już 2-0 w Moskwie, więc mój scenariusz jest bardzo prawdopodobny :roll:

Awatar użytkownika
Meczetinio
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 173
Rejestracja: 21 lis 2006, 16:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Meczetinio » 21 lis 2006, 21:49

(pomyłka techniczna ) Arsenal - HSV 1-1
52' R. van Persie 4' R. Van Der Vaa.
Ostatnio zmieniony 21 lis 2006, 22:03 przez Meczetinio, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kama_reda
Rodowity Bawarczyk
Posty: 1531
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Reda

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kama_reda » 21 lis 2006, 21:51

Niestety póki co Twój scenariusz jest mało prawdopodobny. Wszystko przez to, ze Arsenal przegrywa z słabiutkim Hamburgiem. Fakt, jeszcze druga połowa, która może wszystko zmienić. Arsenal ma wprawdzie przewagę, ale ich ataki nie przynoszą nic ciekawego.

Piękna bramka van der Vaarta :P . W ostatnim spotkaniu ligowym od poprzeczki strzelił Henry, a teraz od tej samej poprzeczki, niemal w tym samym miejscu uderzył Holender. Niesamowita historia. :roll:

EDIT:
O, już 1:1. Bardzo ładna akcja Arsenalu, a wykońćzenie van Persiego to tylko formalność. :wink:

EDIT2:
Arsenal powrócił z dalekej podróży, prowadzi 3:1. Pozostaje tylko pogratulować.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 21 lis 2006, 22:57

Uffffff !!!!

Prawdziwy zespół można jednak poznać po tym jak kończy, a nie jak zaczyna 8)

No ale na serio. Pierwsza połowa bardzo słaba, nie ma co ukrywać. HSV nie zagrało kompletnie nic i po jednym strzale wyszło na prowadzenie :? Druga połowa to już zupełnie inna jakość w grze, szczególnie w pierwszym minutach po przerwie i w końcówce po wejściu Adebayora i Walcotta (chłopak grał kilka minut i dwa razy asystował :brawo: ). No cóż, koniec końców liczy się zdobycie trzech punktów, które bardzo znacznie przybliżyło Arsenal do awansu do kolejnej fazy rozgrywek. Jeśli w lidze będziemy wygrywać po takich dreszczowcach to nie będę miał nic przeciwko.

Kalinowski i Szczęsny ['] - kto dał takim debilom komentować mecze. :roll: Wystarczy porównać z komentarzem Borka z spotkania Korona - Widzew.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 21 lis 2006, 22:57

Kanonierom dziś brakowało szczęscia troche, 2 poprzeczki - ręka rywali w polu karneym niezauważona przez arbitra, faul na Titim [choć nie widziałem powtórki]
Eboue w końcu trafił, wiedziałem, że kiedyś strzeli bramkę w LM, strzelił w najwaznijeszym momencie. Z Porto wystarczy nam remis, niemniej jednak - nikt chyba sobie nie wyobraża, że zagramy na remis.
Sędzia mi się dziś nie podobał, za dużo kartek nam dał :evil: przez to Titi nie zagra w meczu o wszystko :P może to i lepiej

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 21 lis 2006, 23:04

Tak po pierwszej połowie sobie myślałem...powtórka z rozrywki :?: Choroba Arsenalu w Premiership zaczyna coraz mocniej o sobie dawać znać także w Champions League :?: :roll: Arsenal grał, a HSV strzeliło bramkę nie robiąc wiele ponad to. Weź tu nie porównuj do Evertonu i Newcastle :P

Druga połowa jednak dużo lepsza. Bramka na 2:1 była kluczowa bo w sumie to ona nie miała prawa wpaść :roll: No bez jaj, na tym poziomie takie kiksy bramkarza :? Ja rozumiem, że strzał silny, piłka lekko podskoczyła...co z tego..."szmata" i tyle :P Nawet Baptista coś strzelił, ale to co robił Walcott to naprawdę :shock: Jak rutyniarz :spoko:

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 21 lis 2006, 23:08

Nie bylo to porywajace widowisko, ale wynik cieszy :] Pierwszej bramki nie widzialem, bo mecz ogladalem od 15 min. W sumie nie zaluje tego. Bo po co sie niepotrzebnie denerwowac? Cieszy powrot Ljungberga, ktory ladnie tam szarpal na swojej flance, takze wracal sie do i odbieral pilki. Wystep na +. Jak juz pisalem pierwszego gola nie widzialem i nie wiem w jakich okolicznosciach padl, ale z tego co pisze kama_reda wynika, ze Van der Vaart poprostu strzelil piekna bramke z 20 metrow i wina obroncow raczej nie jest :?: Bardzo skladna akcja Arsenalu przy pierwszej bramce, z odrobina finezji :P Fabregas ladnie sie obrocil z pilka zagral w tempo do Robina... a co dalej bylo to nie musze pisac :] Bramkarz sie czego innego spodziewal, a mianowicie strzalu Robina z lewej nogi, a ten mu takiego psikusa zrobil i uderzyl prawa noga. :P Jeszcze odnosnie Fabregasa to pomimo tej asysty zagral przecietnie :? Widac brak formy. Natomiast jego partner w srodku pola byl malo widoczny ale... taka jest rola def. pomocnika, swietnie zastapil Gilberto :wink:
Musze pochwalic Wengera :rydzyk: Dokonal baaardzo dobrych zmian, szczegolnie Walcott za Ljungberga :] Oczywiscie z calym szacunkiem do Szweda, ktory wlozyl swoje serce w mecz (zreszta jak zwykle). Odnosnie Walcotta to przypomne, ze zaliczyl dwie asysty :o Dzisiaj widzielismy jaka szybkoscia dysponuje ten pilkarz :shock: Druga bramka padla tak jak to mowia z niczego. Wydawalo sie, ze Eboue wstrzeli ta pilke w na 5 metr. Stalo sie inaczej. Popisal sie naprawde bardzo ladna bramka :rydzyk: Trzecia bramka to akcja rezerwowych :] Adebayor ladnie wypuscil Walcotta, ktory wykorzystal swoja szybkosc i dosrodkowal w pole karne. Baptista nie mogl tego przestrzelic (chociaz znam takich :P) :wink: Jeszcze raz pochwale Adebayora, ktory od wejscia na boisko biegal na pelnych obrotach :shock: Pozazdroscic takiej kondychy :wink:

Co do meczu Porto- CSKA, to wynik mi byl obojetny, chociaz remis wydawal by sie byc najlepszym rozwiazaniem. Quaresma strzelil pierwsza z bramek :] Nie widzialem tego gola, ale jak na Quaresme przystalo, musiala byc ladna :wink:

Premo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 698
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kłodzko

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Premo » 22 lis 2006, 7:28

Po strzeleniu gola przez HSV Arsenal miał spore posiadanie piłki, ale nic z tego nie wynikało po za strzałem Hleba w poprzeczke. Ogólnie pierwsza połowa nie za dobra. Potem wyrównanie RvP i genialna końcówka :]
Wallcott pokazał klasę. :brawo: gratuluję zwycięstwa.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 22 lis 2006, 18:27

No i zwycięstwo :D Mecz ogólnie mógł (a nawet musiał) się podobać- dużo sytuacji, sporo walki (no może nawet za dużo) no i 4 bramki. Kto się wyróżnił? Chyba nikt poza Theo. Reszta grała tak jak powinna, nic poza tym. Teraz sytuacja w tej grupie prezentuje się bardzo ciekawie, awansować nadal mogą trzy drużyny. Do wyjścia powinien wystarczyć nam remis, ale o zwycięstwo można się pokusić :]

Awatar użytkownika
Meczetinio
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 173
Rejestracja: 21 lis 2006, 16:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Meczetinio » 22 lis 2006, 20:26

duch99 pisze:Prawdziwy zespół można jednak poznać po tym jak kończy, a nie jak zaczyna


świete słowa

a juz sensacja wisiała na włosku naszczeście arsenal zdołał strzelić 3 bramki chociaż ta trzecia to z błedu bramkarza (ale jest) jak zwykle kilka poprzeczek :]

staraj się pisać nazwy wszystkich klubów z wielkich liter .... // fiedly

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 05 gru 2006, 17:46

No i dupa zbita :?

już myślałem, że bez Henry'ego, ci Gallasa będzie ciężko, ale los postanowił, że wyrówna szanse i postanowił jeszcze kogoś ukarać :?

Tomas Rosicky nie zagra już w tym roku :!:
a na pewno nie przez najbliższe 3 tyg,
kolejna kontuzja - a dopiero Tomas wrócił po poprzedniej :(

Teraz w pomocy pewnie na Porto Theo od poczatku wybiegnie.
Wiadomo, że środek pomocy jest nie do ruszenia. Na skrzydła mamy 3 graczy teraz - Freddie, Hleb i Theo [ewentualnie Baptista]. Niby nie ma tragicznej sytuacji - jest kim grać, jednak kolejna kontuzja i ta przerwa 3 tygodniowa dobrą nowiną na pewno nie jest.

Kadra na Porto

Jens Lehmann, Cesc Fabregas, Kolo Toure, Philippe Senderos, Fredrik Ljungberg, Julio Baptista, Robin van Persie, Alexander Hleb, Mathieu Flamini, Gilberto, Johan Djourou, Gael Clichy, Manuel Almunia, Emmanuel Adebayor, Emmanuel Eboue, Jeremie Aliadiere, Justin Hoyte, Theo Walcott

Wenger nie zabierze dodatkowych graczy na mecz z Porto,

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 05 gru 2006, 17:57

fieldy pisze:Niby nie ma tragicznej sytuacji - jest kim grać
No tak, ale większe pole manewru zawsze jest potrzebne, tym bardziej biorąc pod uwagę kontuzjogenność naszych zawodników. Szkoda, bo Tomas to jednak ważne ogniowo naszej ekipy, a teraz kiedy czekają nas tak ważne mecze to taki walczak jak on bardzo by się przydał. :?

Zablokowany

Wróć do „Puchary Europejskie”