Manchester United FC - Arsenal FC (28.08.2011) - Strona 8

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47232
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8193
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United FC - Arsenal FC (28.08.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 28 sie 2011, 23:38

Cris7 pisze:
MGiggs pisze:Szczerze to cholernie mi zal Arsenalu,najwiekszy rywal MU za mojego zycia i to co dzisaj zobaczylem mna wstrzasnelo,
Podpisuję się pod tym.
Ja również. Szczególnie, że Liverpool i City wyglądają mocniej od AFC, a jeśli z kimś miałyby Diabły toczyć boje o tytuł, to właśnie z Arsenalem, ewentualnie z Chelsea.
Cris7 pisze:A dla Diabłów wielkie brawa, bo zagrali piękny futbol. Aż chciało się na to patrzeć i podziwiać.
Naprawdę wszystko już o tym meczu napisano, więc nie będę dodawał, tylko podpiszę się pod tymi słowami. Piękne gole dziś w ogóle padały :)

A Arsenal się spóźnił, bo wcześniej Leszek Ojrzyński był do wzięcia, teraz już pracuje z Koroną i wątpię, żeby chciał szybko odchodzić.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Manchester United FC - Arsenal FC (28.08.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 29 sie 2011, 8:04

Wstałem. Poszedłem spać zaraz po meczu, więc się przespałem z wynikiem no i jedziemy.

Pocieszać się można tym, że ta obrona składała się z rezerw + Koscielny. Traore w ogóle nie powinno być w tym klubie, Djourou jest numerem 3 w kolejce do gry i wszyscy wiemy, że ostatnio gra fatalnie, Jenkinson już była o nim mowa. W dodatku Coquelin - zawodnik drużyny rezerw na DP, chociaż on spisał się dość dobrze moim zdaniem. Oczywiście niedoświadczenie i nerwy były widoczne, ale przyda się. Oby się ogrywał trochę w Carling Cup i FA Cup no i w styczniu będzie jak znalazł.

O Szczęsnym bym nie pieprzył bo sam spieprzył kilka bramek. W dodatku jeszcze ten wolny na końcu - co on tam robiłto ja nie wiem. Zresztą nie pamiętam dokładnie które to było i czyje, za dużo tego było a oglądać żeby sprawdzać nie będę :P Tak czy inaczej, on sam też się nie pokazał świetnie.

Środek pola wyglądał kiepsko. W sumie to środka nie było. Wilshere po prostu MUSI wrócić bo jasna cholera nic nie istnieje. Smutne to, ale musimy znowu opierać zespół na młodziku. Cóż.

Nie wiem o czym Robin myślał wykonując tego karnego. Zawsze robił to inaczej i zawsze było OK. A teraz dupa. Chociaż może to wina piłki, bo 7 na 10 karnych w tym sezonie Premier League nie zostało zamienionych na bramki. :P

Ogólnie to jakoś dziwnie spokojnie do tego wszystkiego podeszłem. Spodziewałem się, że polegniemy. Być może dojrzałem i nie jestem już taki naiwny. W sezonie 08-09 szlag mnie trafiał jak przegrywaliśmy na Emirates 2-0, byłem okropnie wbulwiony bodajże sezon wcześniej przy 4-0 na OT w FA Cup, rok temu też mnie niesamowicie zdenerwował mecz na Old Trafford w grudniu. A w tym sezonie? Bramka pada na 6-1 a ja po prostu siedzę tak, jakbym się tego spodziewał. Bo w sumie się spodziewałem.

Dobrze, że teraz przerwa reprezentacyjna. Z jednej strony dobrze, z drugiej nie. Dobrze, bo nam wszystkim potrzebny jest odpoczynek od tego syfu. Z drugiej strony, przez 2 tygodnie naszym ostatnim meczem będzie porażka 8-2.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: Manchester United FC - Arsenal FC (28.08.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 29 sie 2011, 15:12

Gratulacje dla Manchesteru. Zagrali naprawde dobry mecz i o dziwo nawet mi przyjemnie ogladalo sie ich gre.

Young pasuje do was idealnie, dziwne ze tak dlugo kisil sie w Aston Villi.

Odnosnie Arsenalu - niestety, ale ogladamy upadek tej druzyny. Odeszli najlepsi pilkarze, a Wenger nie ma pomyslu na ten zespol. Brak pucharow w nastepnych latach wydaje sie byc pewny, a Wengera nikt nie zwolni, chyba ze sam odejdzie.

Cesc odchodzac wiedzial co roki.


Awatar użytkownika
michal2
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 558
Rejestracja: 25 kwie 2009, 17:37
Reputacja: 0

Re: Manchester United FC - Arsenal FC (28.08.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: michal2 » 29 sie 2011, 17:18

Dzień po tym syfie kupujemy Park Chu Yunga. Plują nam w twarz. Ciekawe czy odejście Traore oznacza przyjście Bainesa (ta :D) czy Vermaelen będzie rezerwowym lewym?

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8305
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Manchester United FC - Arsenal FC (28.08.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 29 sie 2011, 20:49

fieldy, albo coś mi umyka, albo oni zwariowali. To już nie można robić historycznych porównań? Przecież to nie jest nic wielkiego, że porównał to co zrobił Traoremu Nani do Holocaustu.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8305
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Manchester United FC - Arsenal FC (28.08.2011)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 29 sie 2011, 20:56

Przepraszam, że wklejam tutaj czyjś komentarz z głównej, ale poraził mnie. Po prostu mnie poraził.

http://www.pilka.pl/krolewscy-rozstrzel ... -saragossa
kampinho7 pisze:czarny_samuel

Ja oglądałem i mecz Tot vs ManCity, ManUtd z Arsenalem i nie widzialem brutalnej gry, owszem przepychanki itp jak najbardziej, ale ostre wślizgi czy inne podobne ostre zagrania jak na lekarstwo, karny dla Arsenalu to troche smieszny byl, troche sie poszarpali Wallcot padl i karny.

Poza tym symulacji tez bylo sporo w tych meczach.

A co do kontuzji, Silva najdrobnieszy chlop w PL i caly sezon pogral, ba byl podobno najmagiczniejszym zawodnikiem PL, Tevez tez gral caly sezon, na prawdę w lidze angielskiej nie ma wiecej kontuzji niz w innych ligach, wszystko zalezy od szczescia badz pecha. W Barcie dzis nei zagra 5 obronców, czy to znaczy ze liga Hiszpanska jest brutalna ze na samym poczatku nie gra juz tylu zawodnikow...? Nie - to jest pech. Poza tym wymieniłes zawodników ktorzy "zawsze" są połamani, Lampard kiedys zagrał ponad 160 meczy w PL z rzędu i jakos go nie połamali, to samo Gigs drobny zawodnik jak wielu innch, ktorym sie krzywda nie działa. Gra jest taka sama wszedzie.

Najsilniejszy sklad w PL ma obecnie ManCity i Chelsea, pozniej ManUtd a za nimi to moze Liverpool, Tottenham i Arsnela, raeszta to fajtłapy. Poza tym jaki skład 1-szy ma ManUtd a jaka rezerwe? bo to co ja wczoraj widziałem to nie byly tuzy swiatowego football-u jak czy 1-szy skald czy ławka np: Smalling, Jones, Evans, Cleverley, Young, Wellbeck...kim oni są?co to za nazwiska? ludzie na dorobku ktorzy nigdy nie grali w poważnym klubie i rozgrywakch poza Evansem (cos tam pogral wczesniej w ManUtd ale sredniak) i Smallingiem ktory pogral w zeszlym sezonie. A o Arsenalu to juz w ogole lepiej nie wspominac z takim skladem nie wiem czy w techniecznej lidze hiszpanskiej byli w 1-szej 10.

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”