Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska - Strona 95

Dział poświęcony turniejowi w Katarze
Awatar użytkownika
yedraz
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4549
Rejestracja: 05 cze 2018, 16:36
Reputacja: 873
Kibicuję: Jagiellonia Białystok
Lokalizacja: powiat siemiatycki

Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yedraz » 01 gru 2022, 13:32

Conrado pisze:
01 gru 2022, 10:34
a liczenie na to że uda się prześlizgnąć do 1/8 dzięki zasadzie fair play było tak żenujące że ciężko na to było patrzeć a jeszcze ciężej jest cieszyć się po takim awansie.
No i trochę w emocjach o tym zapomnieliśmy, a oni żeby utrzymać jeszcze tę ostatnio furtkę w obronie grali właśnie nie tak twardo jak z Meksykiem i stąd ta masa podbramkowych sytuacji.
Maciek (interista) pisze:
01 gru 2022, 10:59
Niedawno mieliśmy pięknisia z z zagranicy i była to katastrofa
Ale za to jaka piękna. :mrgreen:
piotrcies pisze:
01 gru 2022, 11:34
Czesia nie ma co chwalić
Otóż to, jego taktyka w tym meczu niczego nam nie dała (poza awansem :roftl3: ), żadnych pomysłów na odwrócenie wyniku, w razie gdyby w drugim spotkaniu ten źle się ułożył, jedyne czego pilnowaliśmy, to to żeby nie dostawać żółtych kartek! I z tego głównie powodu spokojnie mogło skończyć się z piątką w plecach...
I dlatego wierzę, że już gorzej zagrać się nie da i można godnie pożegnać się z turniejem grając w miarę otwartą piłkę, nie mówię tu o tym żeby non stop atakować. I jeżeli Czesław Michniewicz tego nie zrozumie i ustawi zespół tak jak na Argentynę, to jest TOTALNYM PRZEGRYWEM i honorowo sam powinien podać się do dymisji. :suicide:
Ale wiecie co?
Jestem pewien że tego nie zrobi...

Awatar użytkownika
BadBoy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6797
Rejestracja: 01 cze 2006, 19:47
Reputacja: 722

Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BadBoy » 01 gru 2022, 13:54

Nie poda się do dymisji czy nie zagra otwartego meczu? dodam ze zgodnie z klauzula w jego kontrakcie został on przedłużony do Euro 2024

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 01 gru 2022, 13:54

Przez całą fazę grupową oddaliśmy 4 celne strzały na bramkę. Rywale w naszą bramkę trafili 22 razy.

Polska 4 : 22
Katar 6 : 11
Walia 7 : 14

Średnie posiadanie piłki wcale nie było lepsze.

Polska 35%
Katar 43%
Walia 46%

Ktoś tam pisał, że te drużyny były słabsze? ;) Nasz awans do fazy pucharowej to jakiś cud.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47232
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8193
Lokalizacja: Wrocław

Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 01 gru 2022, 13:56

Ojeju 🤭

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23459
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 01 gru 2022, 14:05

Kluchman pisze:
01 gru 2022, 13:54
Ktoś tam pisał, że te drużyny były słabsze? ;) Nasz awans do fazy pucharowej to jakiś cud.
Obrazek

TS borys IFC
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 10 lut 2006, 19:37
Reputacja: 74

Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: TS borys IFC » 01 gru 2022, 14:10

Bernabeu pisze:
01 gru 2022, 13:13
Biorąc od uwagę, że Sousa dalej prowadził kadrę za fartowny punkt w grupie na wielkim turnieju na tym samym poziomie, z której wychodziły trzy zespoły, to głupio byłoby zwalniać Michniewicza.
Różnica jest taka, że jak oglądałeś kadrę Sousy to myślałeś "kurczę, z tych zawodników może coś być", a jak oglądasz kadrę Czesława to myślisz "ku*wa, kiedy to je*nie".

I nie, nie tęsknię za pięknym Portugalczykiem, ale uważam, że ten pomysł na piłkę był fajny i szkoda, że nie jest kontynuowany. Myślę, że gdyby był szlifowany, poprawiona została defensywa to nie wstydzilibyśmy się za reprezentację. Już z Anglią widać było, że defensywa się rozwija, że może być lepiej. Po prostu szkoda, że po Sousie nie został wzięty ktoś z wizją bardziej podobną jemu tylko taki beton. Przy czym ja po Michniewiczu spodziewałem się defensywy i grania sposobem, ale to co dostałem było poniżej wszelkiej krytyki. Nawet ze Szwecją zagrał całkiem przyzwoicie ( a w porównaniu do mundialu, cudownie).

Niech spróbują zmyć tę plamę wychodząc na Francję odważniej, o co prosi Lewandowski. Prawdopodobnie i tak odpadniemy, przecież Francja strzeli nam coś w 90 czy 120min jeśli będziemy grać tak jak wczoraj, to już lepiej odpaść po wymianie ciosów. A i tak uważam, że większa szansa na awans jest przy odpowiedniej dozie ryzyka niż przy murarce.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 01 gru 2022, 14:28

Kluchman pisze:
01 gru 2022, 13:54
Przez całą fazę grupową oddaliśmy 4 celne strzały na bramkę
Kostaryka 1. Dziś z Niemcami rewelacji też nie wyczuwam ;)

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16590
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5054
Kibicuję: Tylko WISŁA

Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 01 gru 2022, 14:37

Mimo wszystko lepiej awansować z mniejszym posiadaniem, mniejszą liczbą strzałów niż odpaść. Myślicie, że kibice w Danii czy Katarze teraz się zachwalają "ale piłkarsko byliśmy lepsi pod Polski?"

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 01 gru 2022, 14:38

TS borys IFC pisze:
01 gru 2022, 14:10
Różnica jest taka, że jak oglądałeś kadrę Sousy to myślałeś "kurczę, z tych zawodników może coś być", a jak oglądasz kadrę Czesława to myślisz "ku*wa, kiedy to je*nie".
Jak oglądałem kadrę Sousy, to na starcie przegrywaliśmy ze Słowacją, która niedługo potem mordowała się z Maltami i Azerbejdżanami, a na koniec przegrywaliśmy u siebie z Węgrami grającymi o nic, co dawało nam duże szanse na wpadnięcie na Portugalię lub Włochy w barażach (remis wystarczył by ich ominąć). Sentyment do Sousy to jedna z bardziej kuriozalnych rzeczy w opiniach polskiego kibica, do tego się odnosiłem.

Zgadzam się, że gdyby wstawić ogranego, zagranicznego trenera, który nie jest bajerantem i nie robi kuriozalnych wyborów kadrowych, i który chce trochę bardziej grać w piłkę - efekt mógłby być lepszy od tego Michniewicza, ale Sousa kimś takim nie był (bo był bajerantem, z dziwnymi wyborami, bez jakichkolwiek wyników).

A z tym Michniewiczem, to prawda jest pośrodku. Czy gramy badziewnie? Gramy. Czy zrobił ''historyczny'' wynik? Zrobił. Czy wynikowo mamy potencjał na więcej niż top8 w Europie/top16 na świecie? Nie mamy. Czy moglibyśmy grać ładniej? Moglibyśmy. Czy będziemy grać nowocześnie bez środka obrony i pomocy? Nie będziemy. Dysproporcja wynikowa między tym, co robi Michniewicz, a co mógłby robić ktoś inny, jest niewielka - a dysproporcja pod względem stylu gry mniejsza niż myślą kibice. Polecam przypomnieć sobie mecze z Albanią, gdzie oddawaliśmy po kilka strzałów (a to były największe zwycięstwa Sousy z naszą kadrą).

Dla mnie to jest jednak zabawne, bo, po pierwsze, problem polskiej piłki to nie jest Michniewicz, a po drugie - w styczniu każdy brałby w ciemno ogranie Szwecji i wyprzedzenie w grupie Meksyku, więc tak mocne lamenty (jakkolwiek zgadzam się z oceną stylu gry tej drużyny) ciężko mi brać na poważnie.

A co do całości polskiej piłki, to mamy w końcu grupę fajnych, młodych pomocników (Moder, Kozłowski, Szymański, Bielik), skrzydłowych (Kamiński, Zalewski, Skóraś) i paru zdolnych obrońców, którzy nie kompromitują się z piłką przy nodze (Piątkowski, Kiwior) - ale żaden z nich nie jest w stanie być jednym z liderów reprezentacji tu i teraz.

Turniej 6/10 (chyba, że jakieś 0-5 z Francją, bo szanujmy się), ani wielki sukces, ani porażka.

TS borys IFC
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 10 lut 2006, 19:37
Reputacja: 74

Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: TS borys IFC » 01 gru 2022, 14:45

Bernabeu pisze:
01 gru 2022, 14:38
Jak oglądałem kadrę Sousy, to na starcie przegrywaliśmy ze Słowacją, która niedługo potem mordowała się z Maltami i Azerbejdżanami, a na koniec przegrywaliśmy u siebie z Węgrami grającymi o nic, co dawało nam duże szanse na wpadnięcie na Portugalię lub Włochy w barażach (remis wystarczył by ich ominąć). Sentyment do Sousy to jedna z bardziej kuriozalnych rzeczy w opiniach polskiego kibica, do tego się odnosiłem.
Zarówno ze Słowacją, jak i z Węgrami zadecydowały głównie błędy indywidualne, ze Słowacją od poczaku widać było, że na nich próbujemy usiąść, zero kalkulacji, potem głupia bramka, nerwy, wyrównanie, wylew Krychowiaka. Z Węgrami oczywiście beznadziejny mecz, podobnie jak z Albanią u siebie. Tylko, że za Michniewicza tak wygląda każde spotkanie. I co najważniejsze, wracając do początku mojego posta. W meczu z taką Słowacją przegrana wynikła z błędów piłkarzy, ale trener nie nakazał zawodnikom stanąć na 40m i patrzeć jak przeciwnik gra. To właśnie robi Michniewicz. Najważniejsze porażki Sousy wynikały z wylewów piłkarzy, a nie z jego taktyki. Gównogra na mundialu w Katarze wynika z taktyki Michniewicza. Ja nie mam wcale wielkiego sentymentu do Sousy, bo zachował się fatalnie, ale jego zespół dało się oglądać, zespołu Michniewicza nie.

Taktyka Sousy nie zakładała, że piłkarze mają puszczać rywala dryblingiem pomimo, że pilnują go we 2óch. Z kolei taktyka Czesława zakłada, że mamy modlić się, aby przeciwnik nie strzelił nam gola. Taka to różnica.

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 01 gru 2022, 14:56

Zadecydowały wybory Sousy, tam było m.in. granie Jóźwiakiem na wahadle i Bereszyńskim na pół-prawym, przez co na samym Euro straciliśmy kilka bramek (Słowacja, Szwecja). Sousa to pewnie lepszy trener od Michniewicza (dlatego jeden pracował w dobrych klubach, a drugi w polskich), ale gość dostał rok i:

- 1 pkt na wielkim turnieju (Michniewicz 4 z podobnej grupy);
- 7 pkt w Lidze Narodów (Michniewicz 7 z podobnej grupy);
- brak rozstawienia w barażach, bo DAŁ WOLNE NAJLEPSZYM ZAWODNIKOM na decydujący mecz;
- Albania w słabym stylu jako największe zwycięstwo (u Michniewicza to Szwecja w niezłym stylu/Arabia w słabym stylu/Walia w średnim stylu).

Dlatego - no błagam, dajmy już spokój z tym Sousą. Tylko wtedy musielibyśmy przyznać, że próbując grać piłką ograliśmy Albanię, przegrywaliśmy/remisowaliśmy z ekipami z czołówki i przegrywaliśmy z Węgrami, Słowacją czy Szwecją, i cała narracja pt. ''1/8 z marszu beee'' poszłaby do kosza.

ps

Liga Narodów to chyba jeszcze Brzęczek, ale nie chce mi się sprawdzać.

TS borys IFC
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 10 lut 2006, 19:37
Reputacja: 74

Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: TS borys IFC » 01 gru 2022, 15:13

Mam wrażenie, że spieramy się trochę o coś, o co nie ma między nami sporu. Ja nie wynoszę Sousy pod niebiosa, jestem świadom jego błędów, ale jego kadencja udowodniła po prostu, że z zawodników naszej reprezentacji da się ulepić drużynę, która potrafi zagrać coś ciekawego z przodu, nawet z Anglią, na Wembley, bez Lewego. Pomimo tego Michniewicz zdecydował, że my nie będziemy wychodzić z własnej połowy i liczyć na to, że uda nam się awansować dzięki mniejszej liczbie kartek (na marginesie gdyby to się stało, byłaby już mega żenada). Brzydzi mnie taki futbol i po tym awansie towarzyszy mi niesmak, a nie radość. Tak jak pisałem, gdyby w piłce chodziło o to kto wyjdzie z grupy i awansuje w kolejnych fazach, to nie oglądałbyś meczów tylko sprawdzał tabelę po fazie grupowej i wyniki dalszych rund. Wczoraj to nie był heroizm i walka w trudnych okolicznościach jak Interu z Barceloną w 2010 tylko od prawie samego początku nastawienie na przeszkadzanie. Nic nam taki futbol nie przyniesie.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47232
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8193
Lokalizacja: Wrocław

Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 01 gru 2022, 15:17

Ale dlaczego patrzysz tak zerojedynkowo? Od jakiegoś czasu widzę przesadę w obie strony - obrońcy Czesława piszą, ze inaczej grać nie możemy i podają przykład Kanady, z drugiej strony oczekiwanie, że będziemy ciagle atakować. A da się grać defensywnie, ale czasem pokazać coś z przodu lub próbować w pewnych fragmentach przejąć inicjatywę, zwłaszcza jak jest miejsce na boisku, a tu za Czesława ofensywa jest całkowicie wykastrowana. No tak to się nie da grać ludzie. Wczoraj zagraliśmy na poziomie jakiejś Kostaryki z Hiszpanią, lepsi nie byliśmy.

Antoni Walendziak
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 443
Rejestracja: 18 sty 2022, 11:21
Reputacja: 99

Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Antoni Walendziak » 01 gru 2022, 15:34

nie wiem czy zauwazyliscie ale wczoraj a moze i dzis ciagle idzie przekaz ze gol dla Saudyjczykow w czymkolwiek nam pomogl. Nawet komentatorzy tak twierdzili. A przeciez nie pomogl w niczym. Bo Meksyk i tak musial strzelic trzeciego gola. I całkowicie niewazne czy przy 2-0 czy 2-1.
Ostatnio zmieniony 01 gru 2022, 15:35 przez Antoni Walendziak, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Grupa C: Argentyna, Arabia Saudyjska, Meksyk, Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 01 gru 2022, 15:35

Antoni Walendziak pisze:
01 gru 2022, 15:34
nie wiem czy zauwazyliscie ale wczoraj a moze i dzis ciagle idzie przekaz ze gol dla Saudyjczykow w czymkolwiek nam pomogl. Nawet komentatorzy tak twierdzili. A przeciez nie pomogl w niczym. Bo Meksyk i tak musial strzelic trzeciego gola.
Tylko, ze Meksykanie tak cisnęli że istniało jednak jakieś prawdopodobieństwo, że tego gola w doliczonym czasie strzelą. Saudyjczycy jednak walczyli ambitnie i tę jedną honorową bramkę wcisnęli ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Mundial 2022 Katar”